
Nie lubię walić angielskimi tytułami, ale tłumaczenie polskie byłoby po prostu za długie na nagłówek. Siły operacyjne do specjalnych zadań, to nazwa jaką przydzieliłem do tych najbardziej unikalnych i nietypowych list, jakie można spotkać grając w Infinity. Task Force ciężko przetłumaczyć – termin ten utworzyli Amerykanie, a oznaczał on specjalną jednostkę powołaną i ukształtowaną do wypełnienia jednego, określonego zadania, i jest to nazwa w pełni oddającego ducha takich rozpisek, opartych na infiltratorach i asasynach czy też na hakerach i dronach. Tak więc zgodnie z obietnicą we wcześniejszym tekście, dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na ten rodzaj radosnych i diablo klimatycznych list, które mają jeden wspólny mianownik – to, że skupiają się wokół jednego tematu.
Jak już wielokrotnie zaznaczałem, największą jak dla mnie zaletą systemu Infinity jest doskonały balans jednostek – każdy model jest użyteczny, o ile potrafimy go wykorzystać. Każda jednostka jest w stanie zadać obrażenia każdej innej jednostce w grze. Ten mechanizm ochronił system przez popadanie w archetypy list, które by dominowały w grze, a co jest przyczyną powstania szerokiego wachlarzu najdziwniejszych i unikalnych rozpisek, które nie tylko “mogą pograć” – one po prostu mogą wygrać. Specjalistyczne formacje w większości przypadków łączy to, że skupiają się na jednym “temacie przewodnim”, i dookoła niego budują swój skład. Jedną z najwcześniejszych tego typu rozpisek opiera się na założeniu, że ciężko się strzela do tego, co nie jest widoczne gołym okiem. Listy oparte na modelach w kamuflażu czy z umiejętnością Impersonation są popularne przede wszystkim wśród graczy Ariadny i Kombinatu, które mogą z łatwością je zbudować.
Oczywistą zaletą takich formacji jest ich wytrzymałość – nie poprzez pancerz, lecz poprzez maksymalne utrudnianie przeciwnikowi ostrzału. Kolejną zaletą jest fakt, że większość zwiadowców w grze posiada infiltrację lub inną zdolność pozwalającą mu na swobodniejsze rozstawienie i optymalniejsze korzystanie z terenu. Nie należy również zapominać o potężnym elemencie zaskoczenia – na polu działań znajdują się jedynie same markery: przeciwnik do końca nie wie, jakie zagrożenie ze sobą niosą, jakie modele się pod nimi ukrywają. Niestety, wady “formacji wywiadu” też są dość oczywiste – modele wyposażone w Multispectral Visor stanowią ogromne zagrożenie gdyż niwelują najważniejszy bonus gwarantowany przez kamuflaż. Na dodatek modele zakamuflowane i infiltratorzy są przeważnie drodzy i nie mogą pochwalić się jakimkolwiek sensownym pancerzem. Co oczywiście nie zmienia tego, że listą gra się naprawdę fantastycznie – element zaskoczenia przeciwnika, skradanie się pod wyznaczone cele, wyrywanie dziur we wrażych pancerzach z doskonale ulokowanych snajperów, czysta rozkosz. A tutaj macie przykładową listę tego typu zbudowaną dla Kombinatu. Jak widzimy, wszystko ma jakiś rodzaj kamuflażu, dodatkowo 90% sił to Shasvastii, mistrzowie przetrwania z wbudowanymi Auto-MedKitami. Aż cztery modele rozstawiające miny, mamy dwie Multi-Snajperki do niszczenia twardych wrogów, Cadmus spadający z nieba z Boarding Shotgunem jako motyw zaskoczenia, Speculo Killer do eliminacji najtwardszych/najbardziej kłopotliwych modeli wroga (na przykład tych drani z MSV) oraz dwa Daturazi, by przeciwnik miał do czego strzelać w pierwszej turze gry – rodzaj threat’a, który o ile nie zostanie wyeliminowany, to będzie bardzo przeszkadzał, więc przeciwnik raczej na pewno się nimi zajmie. No i udało się upchnąć maksymalną ilość modeli na jedną grupę! Druga tego typu lista wytworzona z sił Ariadny ma ogromną siłę ognia, brak specjalistycznych zabawek oraz wszystko w bazowym kamuflażu. Trzon sił stanowi trzech Tank Hunterów, którzy są gwarantem siły ognia: morderczy autocannon oraz AP HMG rozniesie na strzępy absolutnie każdy cel. Dowódca z wyrzutnią kleju jest raczej dodatkiem taktycznym, bez którego nie ruszałbym się z domu: klej jest wyjątkowo upierdliwy dla wroga, ale nie jest śmiercionośny, dlatego rzadko stanowi priorytet “do odstrzału”. Dwóch zwiadowców z AP snajperkami to kolejna potężna broń dalekiego zasięgu, z którą należy się liczyć. Assault Pack służy za mięsko, które podsuwa się wrogowi do strawienia – jak dojdą, tym lepiej! Uxia nie jest specjalnie mocarna, ale ma MSV tak rzadki w siłach Ariadny, który potrafi uratować tyłek w walce z inną listą wyposażoną w mocne, zakamuflowane modele. Słowem, lista posiada zalety “niewidzialności” a wyposażona jest, jak widzicie, w niezłą kolekcję morderczego sprzętu!
Innym wariantem specyficznych list są formacje spadochroniarzy czy też jednostek powietrznego desantu aka “skoczków” – póki co z niezłą skutecznością dwie frakcje mogą bawić się takimi rozpiskami: Ariadna i Nomadzi. Ariadna ma dostęp do niesamowitej postaci, pana Van Zanta, mistrza spadochroniarzy, który wspomaga wszystkich innych paratrooperów w formacji, pozwalając im na osiągnięcie niezłej precyzji uderzenia. Lista jest łatwa w budowie – po prostu wrzucamy tyle spadochroniarzy ile możemy, a jeżeli zostały nam jakieś wolne punkty, to uzupełniamy snajperami/zwiadowcami w kamuflażu. Na podobnej zasadzie działa lista szybkiego reagowania Nomadów, zbudowana dookoła pełnej obsady uzbrojonych po zęby Hellcatów ze wsparciem swoich lżej opancerzonych funfli, Tomcatów z dodatkiem (głównie przy obecności hakera), Meteor Zond’a, spadającego z nieba, strzelającego repeater’a! Zaletami takich list jest zdecydowa kontrola rozstawienia i stołu – nasze jednostki pojawiają się tam, gdzie są potrzebne i gdzie mogą spowodować największysz szkód – dodatkowo, spadający repeater pozwala naszemu hakerowi na swobodnie unikanie walki i skutecznie operowanie, dając liście dużą szansę na wyłączenie tych T.A.G’ów czy ciężkiej piechoty wroga, zanim zacznie się do niej strzelać jak do kaczek. Lista Ariadny czerpie z podobnych korzyści – naturalnie, nie chodzi o hakerów, których nie mają, ale o element kontroli stołu i wyboru miejsca uderzenia swoimi jednostkami. Oczywiście, to wszystko niesie ze sobą spore ryzyko – nieudane testy PH mogą solidnie namieszać w naszych planach, a sprytny przeciwnik z pewnością będzie trzymał kilka jednostek poodwracanych w różnych kierunek, tak by mieć ARO na rozkaz desantu naszych zabawek. Listy tego typu są dosyć lubiane, gdyż dosłownie przenoszą walkę na terytorium wroga. Jeżeli jednak nie wierzysz w swoje szczęście, ryzyko związane z testami na lądowanie może być dla ciebie nieco zbyt wygórowane!
Kolejną nietypową grupą operacyjną jest połączenie hakerów, robotów i rakiet sterowanych! Rozpiski tego typu z dużymi sukcesami mogą budować gracze Nomadów, PanOceanii oraz Kombinatu – wszystko kręci się koło hakera (lub dwóch), mechanika do naprawy robotów no i oczywiście samych robotów, to siania zniszczenia, bólu i cierpienia pośród wrażych formacji. Listy te są, przynajmniej jak dla mnie, diablo klimatyczne: po pierwsze dlatego, że w pełni wykorzystują radosny potencjał “wojen hakerów” ujętych w zasadach, a po drugie mają niesamowitą atmosferę żywcem wziętą z Ghost in the Shell, gdzie jeden uzdolniony haker może kontrolować niezłą brygadę zaawansowanych automatów bojowych. Awesome! Ta lista jest niezłym przykładem tego typu formacji – dwóch dobrych hakerów, dwa drony reakcyjne (które dobrze rozstawione będą dla wroga lekkim problemem), drona wyposażona w rakiety naprowadzane, Tsyklon vel drona szturmowa, dwa Zerosy dla zagwarantowania naprowadzenia dla tych cennych rakiet Vertigo oraz defensywa w postaci Clockmakera z Zondbotem i Pi-Wella. Strzelamy, naprawiamy, hakujemy, posyłamy rakiety i jesteśmy w 100% napchani krzemem i elektroniką! Podobną listą buduję teraz dla swojej drugiej formacji z Kombinatu. Jak widzimy, w całej liścię są tylko dwa prawdziwie żywe modele, hakerzy w kamuflażu, którzy mogą stawiać miny. Czego więcej chcieć? Ach, wiem czego – niesamowicie potężnego dowódcę-robota w postaci Charontyda! Zestaw dron kosmitów składający się z dwóch automatów reakcyjnych, drona bojowego oraz oczywiście drona z rakietami naprowadzanymi – najfajniejszym bonusem takiej formacji zbudowanej na Kombinacie jest fakt posiadania tak zaawansowanej technologii, że hakerzy ludzkości nie są w stanie przejąć kontroli nad naszymi automatami. Nie musimy się więc obawiać, że nasze bio-roboty odwrócą się przeciwko nam! Inny wariant tej listy ma tylko jednego hakera – Charontyda, który jako haker jest po prostu niesamowity: wysoki WIP, ogromna wytrzymałość i BTS oraz Hacking Device Plus! Ciekawe jest to, że tego typu listy nie różnią się bardzo w sposobie grania od list zrównoważonych – drony tak naprawdę wprowadzają jedynie lepszą kontrolę tury przeciwnika (pełna reakcja w ARO z naszych reakcyjnych robotów) oraz bogatsze wykorzystanie opcji oferowanych przez hakerów formacji.
Te trzy specjalistycznie grupy operacyjne: Zwiad, Desant Powietrzny i Automaty Bojowe to zaledwie wierzchołek góry lodowej możliwości tworzenia list w Infinity! Formacje do walk w starciu, grenadierzy, specjaliści CQB… wszystkie te wariacje można zbudować i ze skutkiem pozytywnym prowadzić w rozgrywce. I to, moi mili, jest prawdziwy czad tego systemu!


Najnowsze komentarze