28
Maj
09

O kolorze słów kilka…

Witajcie moi drodzy czytelnicy. W dzisiejszym odcinku coś z zupełnie innej beczki, a mianowicie pierwszy wpis w pełni poświęcony nauce malowania – zanim jednak przejdę do jakichkolwiek tutoriali czy step-by-step,  zanim pokażę kilka moich ulubionych sztuczek, zanim odkryję  moje karty, oznajmiam wam dwie rzeczy. Pierwsza – nie jestem Pro Painterem. Ot, zwyczajnie maluje sobie dla  rozrywki, podglądam teorie i praktyki mistrzów, naśladuje, co mi sie uda, i mam dobrą zabawę. Po drugie, najpierw, zanim przejdziemy do zabaw z pędzlem, chciałbym wręczyć wam do rączki potężne narzędzie wraz z odrobiną (no, nieco więcej niż odrobiną) teorii. Dla tych, którzy zmierzyli się już w swoim życiu z mroczną, gotycką sztuką  zwaną teorią barw, nie będzie dzisiaj nic nowego. Dla tych, którzy uważają, że kolor to kolor i już, będzie kilka nowości. Zapraszam do lektury! Pod koniec wpisu znajduje się pewien bardzo miły link :)

Walnę  kawę na ławę. Barwa a kolor to nie jest jedno i to samo  – a w malowaniu w szczególności. Co z tego, że mamy farbę Golden Yellow. Co z tego, że wiemy, iż jej kolor jest jak najbardziej żółty. Ale barwa tej farby może być różna – zależeć będzie od tego,  z czym ów kolor będzie sąsiadować. Raz uzyskamy jasną żółć, drugi raz coś lekko pomarańczowego.  I nie mówię to bynajmniej o brudnych pędzelkach, lecz o tym, że kolor jest stałą „materią” farby,  a barwa jest odbiorem wizualnym człowieka. Dla przykładu.

color1Powyższy trik jest standardowym chwytem wszystkich wykładowców teorii barw – pytanie brzmi: Czy kule mają ten sam kolor? Odpowiedź brzmi, że owszem, ma ten sam kolor – kto nie wierzy, niech ściągnie sobie ten obrazek i potestuje z pipetą w dowolnym programie graficznym. Naturalnym jest, iż wzrok ludzki podpowiada, że kulka po prawej jest ciemniejsza. Kolor się nie zmienia, ale barwa tak, w ten sposób, iż sąsiaduje z wielokrotnie jaśniejszym tłem – a im jaśniejsze tło, tym ciemniejszą barwę widzimy. Sprawa ma się naturalnie odwrotnie w wypadku ciemnego tła. Zachowanie to jest naturalne dla każdego koloru: barwa zwyczajnie jest zależna od koloru, z którym sąsiaduje, którym się otacza. Jakie to ma znaczenie podczas malowaia? Dość spore – już nawet sam wybór  podkładu zdefiniuje, jaki zestaw barw będziemy postrzegać. W końcu na białym podkładnie każdy kolor będzie miał wyraźnie ciemniejsze zabarwienie. Między innymi dlatego biały podkład polecany jest do malowania figurek z dużą ilością jasnych kolorów, gdyż biel  (najjaśniejsza z barw) „wytłumi” jasność wszystkich innych kolorów, przez  co ich jasność nie będzie wyglądać sztucznie, plastikowo. Czarny podkład jest zaś idealny do malowaia stonowanych lub zwyczajnie ciemniejszych kolorów, gdyż jego rozjaśniający wpływ ułatwia podkreślenie barwy.

A to dopiero początek zabawy z kolorami. Kiedy mamy już odpowiedni podkład, nasze żwawe umysły mierzą się z niewiarygodnie wręcz trudnym zagadnieniem – jaki schemat kolorystyczny użyć. Powstały setki książek poświęconych temu zagadnieniu, w sieci istnieje masa generatorów schematów, ale nie będziemy się bawić  w tak złożone rzeczy. Dzisiaj przekazać wam chce zasadę koloru harmonijnego i komplementarnego (uzupelniającego). Zgodnie z kołem kolorów, te kolory które leżą koło siebie są kolorami harmonijnymi, takimi, które oddziaływują na siebie w taki sam, równy acz niewielki sposób. I tak oto poniższe przykłady są zestawami harmonijnymi:

color2Za każdym razem, kiedy przesuwamy wzrok od lewej do prawej, dostajemy harmonijne pary  barw ciepłych, ktore są stopniowym sposobem zmiany koloru – taki zestaw nie schładza ani nie ociepla żadnego ze swoich bezpośrednich sąsiadów. Takie „przejście” jest dla nas naturalne, nie powoduje żadnych dys0nasów w rozróżnianiu barw. Kolory harmonijne są nieustannie używane przez malarzy figurek w technikach blendingu czy layeringu, gdzie używa się spokojnych przejść tonalnych, by uzyskać gładki gradient pomiędzy dwoma skrajnymi barwami, nie raz nawet pochodzącymi z dwóch półkul (chłodnej i ciepłej). Jeżeli oprzemy nasz schemat na zestawie barw harmonijnych, będzie on niestety mało kontrastowy, i wyróżnienie detali z modelu byłoby niemożliwe. Mamy jednak koło ratunkowe, a nawet dwa koła w postaci barwy białej i czarnej. Te „barwy absolutne”  mają taką specyficzną właściwość, że pasują harmonijnie do wszystkich innych barw. Jeżeli to harmonijnego schematu, na przykład tego powyżej, dorzucimy biały, schemat uzyska kolor kontrastowy a nie staci na swojej harmonijności. Podobnie zadziała dodanie czarnego, na co doskonałym przykładem będzie ten oto Eldar zrobiony przez Eiko2. Pamiętajcie o potędze białego i czarnego!

Co by jednak nie iść na łatwiznę, wyobraźmy sobie, iż  pragniemy uzyskać schemat posiadający w sobie kontrast bez użycia „barw absolutnych”. W takim wypadku zdrowo jest polegać na barwach komplementarnych! Na kole barw są to kolory, które leżą na przeciw siebie. Dla przykladu niebieski i żółty. Kto nie wierzy, niech sprawdzi oficjalny schemat malowania Eldarow ze światostatku Iyanden. Kolory komplementarne wykorzystują prosty fakt, iż są kolorami z przeciwległych biegunów. Są też praktyczną podstawą każdego porządnego schematu kolorystycznego, gdyż oferują odpowiedni kontrast bez zatrudniania białego lub czarnego. Kiedy masz już swój duet kolorów  wzajemnie się uzupełniających, najlepszą opcją na uzupełnienie schematu jest użycie kolorów harmonijnych względem jednego z wybranych kolorów komplementarnych. Przykłady:

color3Dokładnie takie dwukolorowe zaczątki schematów są używane chociażby w szerokim wachlarzu uniformów Imperialnych ze świata Warhammera. Czerwone hełmy do niebieskich pancerzy ultramarines, niebieskie detale na żółtych pancerzach eldarów, czarno-czerwone kolory Nuln. Wszystkie te zestawy zostały utworzone zgodnie z zasadami kolorów komplementarnych i harmonijnych.

By móc stworzyć dobry schemat nie potrzeba kosmicznej wiedzy czy potężnego programu graficznego. Dla większości w zupełności wystarcza intuicja, zwyczajne wyczucie. Jeżeli jednak czujecie brak weny twórczej, albo po prostu chcecie sprawdzić wasz koncept, zapraszam do skorzystania z potężnej machiny jaką jest Color Scheme Designer 3, darmowa, internetowa aplikacja, która ma wbudowane masę opcji tworzenia wlasnego schematu na klasycznym kole kolorów – mamy możliwość wyboru schematu harmonijnego, komplementarnego, mamy możliwość dokładnej kontroli saturacji i kontrastu pomiędzy łączonymi kolorami, mamy też stertę predefiniowanych opcji, które pozwalają programowi na dokładniejsze wykreowanie zestawu barw, które razem utworzą sensowny schemat. ;) Miłej zabawy z tym cackiem.

Reklamy

0 Responses to “O kolorze słów kilka…”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 8 years ago
Maj 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Kwi   Czer »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Staty:

  • 66,349 Wejścia

%d blogerów lubi to: