10
Czer
09

Czterej pancerni!

lemiesz

Hej, tu znowu el. Zmotywowany artykułem Saise’a postanowiłem napisać kilka słów o gwardyjskich pancerniakach z innej perspektywy. Nie będę szukał sposobu, jak pogonić ze stołu te zagony czołgów, lecz co zrobić, by to czołgi goniły innych z maksymalną skutecznością. Czytając między wierszami możecie znaleźć też słabe punkty gwardii, ale przecież nie będę ułatwiał zadania potencjalnym przeciwnikom… Przejdźmy więc do rzeczy.

Nowy codex IG wprowadził mnóstwo zmian. Doktryny odeszły w niepamięć, na otarcie łez dostaliśmy rozkazy, weteranów w troopsach i morze pojazdów, których wystarczyłoby do obdzielenia trzech codexów. Czołgi, które już znaliśmy znacząco potaniały. I jak tu nie kochać Gwardii? Nic, tylko wydawać ciężko zarobione pieniądze na plastikowe cacuszka, które nie dość, że na półce prezentują się wyjątkowo godnie, to jeszcze, odpowiednio złożone i dowodzone, mogą stać się zmorą wszystkich xenos i heretyków.

Co sprawia, że kompania zmechanizowana jest tak skuteczna? Myślę, że przyczyn takiego stanu należy szukać w unikalności tej armii. Żadna inna frakcja nie jest w stanie wystawić tylu solidnie opancerzonych pojazdów, przez co przeciwnicy rzadko są do takeigo starcia należycie przygotowani. Nawet chimera ma wystarczająco mocny pancerz, by przyjmować zmasowany ostrzał z broni o sile 5 i mniejszej. Nawet z siłą 6 trudno jest jej zaszkodzić. A to przecież jeden z najlżejszych wehikułów, jakie gwardia ma w swoim parku maszynowym. Aby zrobić krzywdę tym wszystkim pojazdom, których na większe punkty może być dziesięć i więcej, przeciwnik musiałby dysponować ogromnym arsenałem przeciwpancernym. Każda armia ma w swoich szeregach oddziały wyspecjalizowane w zwalczaniu jednostek zmechanizowanych wroga. W czasach, gdy po stołach przetaczają się dziesiątki land raiderów normą stało się wrzucenie do rozpiski jednej czy dwóch drużyn z karabinami termicznymi. I tyle. Na tym często kończy się przeciwczołgowy arsenał przeciwnika. Są oczywiście jeszcze jakieś fisty czy meltabomby, które też potrafią zaszkodzić czołgom, ale są zdecydowanie mniej efektywne niż stara, dobra melta.

Przeanalizujmy, z czego powinna składać się solidna kompania pancerna.

Dowództwo. Wybór jest oczywisty. Company Command Squad. Oficer, w otoczeniu weteranów z BS4, do tego doradcy (advisors). Można ich skonfigurować na wiele sposobów. Ja preferuję drużynę tanią, mobilną i z niezła siłą ognia. 3 karabiny termiczne, chimera i ruszamy w drogę.

Jednostki podstawowe. Tu również rozwiązania nasuwają się same. Weterani z meltami w chimerach to klimat z przytupem. Od kiedy mamy kilka melt z BS4 i opcją przerzucania trafień wrogie land raidery nie mogą czuć się bezpiecznie. Dorzućmy do tego „doktrynę” wybuchowych neseserów, by mieć jak odpowiedzieć chociażby na piesze Siostry Bitwy, nie raz widywane na stołach w drużynach po 20 panien. Gwarantuję, że przy spotkaniu z tymi fanatyczkami będziecie błogosławić każda wybuchową walizkę, która umieściliście w rozpisce. Ale weterani pochłaniają sporo punktów. Do pilnowani znaczników są nieco zbyt drodzy. Wobec tego wrzućmy jeszcze pluton piechoty. Drużyna dowodzenia w chimerze, z tanią bronią niwelującą ich mierne zdolności strzeleckie (miotacze ognia lub granatniki) jest niezłym wsparciem. Opcja łączenia drużyn piechoty sprawia, że w naprawdę rozsądnej cenie możemy zaopatrzyć się w formację 40 gwardzistów z 4 ciężkimi broniami (polecam autocannony) i komisarzem, pilnującym porządku. W połączeniu ze stosownymi rozkazami uzyskujemy bardzo twardą jednostkę dysponująca niezłą siłą ognia. Do plutonu warto dorzucić jeszcze drużynę broni specjalnych. Dwa ładunki burzące i karabin termiczny bądź miotacz ognia i otrzymujemy niedrogi i bardzo niebezpieczny oddział. Umieśćmy go w chimerze, pożyczonej od chłopaków z drużyn piechoty i pojawia się kolejny punkt naszej rozpiski, na który przeciwnik będzie musiał bardzo uważać.

Jednostki szybkiego reagowania to sama przyjemność. Ja jestem fanem Bane Wolfa, który po kilku bitwach zyskał już sobie przydomek kundla, nierzadko wzbogacany przez moich przeciwników niezbyt wyszukanymi epitetami. Wilczek potrafi ugryźć. Polecam wersję z ciężkim miotaczem ognia bądź muli-meltą. Żaden MEQ na piechotę nie będzie już bezpieczny, ruch na 12” i ostrzał ze wszystkiego (tak, tak, chem cannon jest bronią defensywną :D) sprawia, że czołg jest naprawdę groźny. Monstra bez pancerza 2+ też uroczo rozpływają się w strumieniach kwasu. Gwardyjskich latadełek nie trzeba chyba nikomu przestawiać. Sentinele również są powszechnie znane. Ciekawą opcja są też Rough Riders. Ukryci gdzieś między pojazdami mogą wyskoczyć w decydującym momencie i zaatakować na 19 do 24 cali, wypłacając ponad trzydzieści ataków z S5 I5 i zasadą power weapon. Oddziały dedykowane o walki wręcz maja marne szanse na przetrwanie takiej szarży, o strzelcach nie wspominając. Nawet sławna Kompania Śmierci może od razu spakować zabawki i wrócić na Baala. Z jeźdźcami nie ma żartów – a to wszystko w cenie niewiele ponad 100 punktów. Haczyk? Oczywiście, że jest, a mianowicie taki, że najzwyklejsze boltery z łatwością kładą naszą dzielną kawalerię. Ale przecież nie można mieć wszystkiego…

A teraz wisienka na torcie. Jednostki ciężkiego wsparcia. Jest w czym wybierać. Kilka wariantów Leman Russa, kilka rodzajów artylerii. Żyć, nie umierać. Zwykły Leman Russ kosztuje teraz tylko 150 punktów, mimo wzmocnionego pancerza. Poproszę od razu dwa. Dodajmy do tego siejącą śmierć i zniszczenie Mantikore i możemy iść na wojnę. K3 dużych blastów, z siłą 10 i zasada ordnance barrage sprawia, że nic nie może czuć się bezpieczne. Zawsze rzucamy przebicie przeciw bocznemu pancerzowi czołgu, i to na dwóch kościach. A to wszystko bez konieczności wystawiania się na ostrzał. Pominąłem elity, prawda? Poza gwardzistą Marbo nie ma tam nic godnego uwagi szanującego się pancerniaka. Psioników zostawmy inkwizycji i niech płoną na stosach. Ale do elit jeszcze dziś wrócimy.

Zastanówmy się teraz, czego gwardia powinna się obawiać i czy możemy się przed tym zabezpieczyć. Broń przeciwpancerna jest najskuteczniejsza z niewielkiej odległości. Dysponując solidną siłą ognia możemy eliminować zbliżających się łowców czołgów. A co, jeśli przeciwnik, zamiast grzecznie stanąć w swojej strefie rozstawienia ucieka się do brudnych sztuczek, stosując desant i oskrzydlenia? Generał nie może puścić tego płazem. Musi odpowiedzieć z całą stanowczością. Najlepiej dzwoniąc do kolegów z czasów Schola Progenium. Heńka, który został potem Inkwizytorem Ordo Malleus i Mańka, Oficera Floty Imperium. Ten pierwszy, w obstawie mistyków potrafi przepowiadać ruchy wroga. Potem wystarczy tylko wycelować działo w odpowiednią stronę i czekać, aż pojawią się desantujące oddziały przeciwnika. Przepowiednie Heńka zwykle się sprawdzają, a desantujący oddział zostaje powitany kilkukilogramowym pociskiem. Kolega Maniek również wspiera naszego generała, wysyłając myśliwce, by gnębiły rezerwy nieprzyjaciela. Tacy pognębieni żołnierze często mylą kierunki i nie dość, że przybywają na pole bitwy z opóźnieniem, to jeszcze pojawiają się na stole w zupełnie innym miejscu, niż życzyłby sobie tego ich dowódca. Jako starzy znajomi naszego generała Heniek i Maniek nie oczekują za swe usługi zbyt wiele. Ich utrzymanie kosztuje niewiele więcej, niż drużyny piechoty z ciężką bronią. A pomoc znajomych bywa nieoceniona.

Na koniec kilka słów o taktyce. Przeciwnik ma zwykle tylko kilka oddziałów wyspecjalizowanych w walce z czołgami. Wyeliminowanie ich okazuje się często kluczem do sukcesu. Warto poświęcić własny oddział, by pozbyć się tych natrętów. Dzięki temu reszta armii bezkarnie hula po stole, gnębiąc oddziały niedysponujące bronią mogącą zagrozić stalowym bestiom. Otwieraj transportery. Kilka autocannonów ze stosownym rozkazem bez trudu radzi sobie z rhino i trukkami. Odrobina szczęścia w kościach i magiczne trójkąty również można strącić z nieboskłonu. A wtedy ich zawartość znajdzie się na Twojej łasce. Nie pozwól zbliżać się oddziałom z dużą ilością broni do walki wręcz, która jest w stanie zniszczyć pojazdy. Kowale czy rada proroków są groźni w bezpośrednim starciu, więc trzymaj ich na dystans. Przyjrzyj się celom misji. Nie raz wystarczy utrzymać własny znacznik i zablokować ten przeciwnika śmiałym rajdem Bane Wolfa by wygrać. Tyle ode mnie. I tak nazbyt się rozpisałem. Przyjemnego odkrywania uroków kompanii zmechanizowanej, niezależnie od tego, po której stronie lufy się znajdujecie.

Imperator strzeże!

Reklamy

11 Responses to “Czterej pancerni!”


  1. 1 Cylindryk
    06/10/2009 o 16:23

    Wpis całkiem fajny… ale i tak nic nie przebija ton piechoty. :)
    A tytuł winien brzmieć sześciu pancernych, nie czterech. :P

  2. 2 Gobbos / Gurthrog
    06/12/2009 o 13:12

    z toną piechoty jest jednak problem: Wymaga mega pudła, bardzo długo się to stawia na stół i opuszcza go w hurtowych ilościach. Fakt może być i tak, że mega liczna armia daje radę, ale z 5 tur to zapewne straty są ponad 50% stanu liczbowego. więc dużo noszenia a mało zabawy

  3. 3 Cylindryk
    06/12/2009 o 14:14

    Czy ja wiem… horda traci 50% a przeciwnik prawie stówę. :)

  4. 4 el
    06/12/2009 o 14:35

    To zależy ile przeciwnika ma dużych placków ;)
    Jak się zacznie pojawiać hordowa gwardia to może whirlwindy wrócą na stół…

  5. 5 Cylindryk
    06/12/2009 o 20:42

    Wirniki, Vindy.. Defilery może się pojawią, może nawet w opcji z Havocami… :P

  6. 6 Gurthrog / Gobbos
    06/12/2009 o 23:51

    myślę że havoci nie mają szans, oblity wychodzą nieznacznie drożej a są bardziej uniwersalne, chociaż 8 havoców z 4 rakietami byłoby oddziałem stricte antychordowym, potrafią otworzyć transport i zastrzelić zawartość, dużo gorzej jeśli trafią na LR w IG/CSM/SM/INQ wtedy ich przydatność mocno spada.

    Bardzo fajnym antyhordowym oddziałem jest też 5 chosenów z 5 flamerami w rhino w outflanku. Sądzę że można by ich wziąć na hordową IG nawet więcej w oddziale typu 8 i tak pewnie wyjdą w 4-5 turze a wtedy przeciwnik będzie już przetrzebiony więc chosenów nie wystrzela a skoro tak to może coś zrobią poza jednym strzałem.

    Niestety jednak, mimo że oddziały nie powinny być do wszystkiego bo się nie nadają do niczego tak nastawiania się anty horde czy anty tank sprawia że w starciu z tym drugim nie ma się szans. Jednocześnie jeśli przeciwnik jest złożony w opcji full tank to bardzo ciężko się z nim walczy jeśli nie ma się rospy anty tank.

    Jaki z tego morał: w IG łatwo jest zrobić rospę full tank lub full horde. Jednocześnie obie te koncepcje mogą być anty horde lub anty tank a w wersjach wypośrodkowanych też sobie dobrze radzą. Dlatego też ciężko się z nową gwardią uporać dopóki nie wyjdą nowe codexy które będą zawierały odpowiedź na nową gwardię.

  7. 7 Cylindryk
    06/13/2009 o 00:01

    Err… źle się wyraziłem, chodziło mi o Defilera z Havoc launcherem. :P

    Ja u CSM mam oddział Chosenów z 2xflamer,2xmelta i PW na Championie. Albo ppanc, albo ppiechta, do tego wyjście dla Greatera. A jak nie to PW się przyda… zawsze Ci trzej gwardziści mniej… :P

  8. 8 Szyszaq
    06/13/2009 o 00:17

    Ci ze starymi kodeksami są w lepszej sytuacji, bo są szanse że ich nowe kodeksy będą odp. na ten gwardyjny. Ja orkowy gracz mogę tylko rozpaczać nie mogąc sklecić pożądnej uniwersalnej rozpy

  9. 9 el
    06/13/2009 o 13:12

    Szyszaq nie marudź tylko wrzucaj komandosów z burnami czy jak to się zwie. Jak zaczynasz to deff kopty z rokitami i fistem też są bardzo, bardzo niemiłe.
    Po prostu skończy się panowanie biker nobów, bo gwardia ma dużo instantujących placków…

    Cylindryk: nie rozumiem tego havoca. I tak walisz z battle cannona, więc go nie użyjesz. A liczenie, że jak Ci urwą BC to będziesz z tego walił jest imho mocno na wyrost ;)

  10. 10 Cylindryk
    06/13/2009 o 17:19

    El, tylko że jak gram przeciw hordzie to zaklinam się, dlaczego nie wziąłem tego Havoca… bo Battlecannona tracę w tempie ekspresowym. :/

  11. 11 Szyszaq
    06/14/2009 o 17:50

    Jeśli miałbym grać z rozpą pod gwardie to bym się nie bał :) tylko bieda na turniejach będzie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Czerwiec 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Maj   Lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: