22
Czer
09

Realms of Battle!

Hej, witam po nieco dłuższej niż planowałem przerwie. Przerwa w postowaniu była taka długa nie ze względu na wrodzone lenistwo, lecz ze względu na drobny eksperyment. Przez pierwsze dwa dni absolutnego nie uaktualniania bloga notował on bardzo wysoki poziom dziennych odwiedzin – czyżby Metal’n’Plastik dorobił się stałego grona wygłodniałych czytelników? Musiałem zbadać tę kwestię dogłębniej, i tak też postanowiłem przez praktycznie tydzień nie wrzucać aktualek! Ku mej wielkiej radości poziom wejść nie spadł ani ociupinkę, i codziennie notowałem zestaw odwiedzin żądnych wpisów czytelników. Nie dręcząc więc was dalej mą niewyrafinowaną rozryweczką, postanowiłem opublikować tę oto… polecankę. Recenzje. No, coś w okolicach.

realm

Niedawno zakupiłem bowiem pewien szalony produkt firmy Games Workshop (ohydnego monopolisty o brudnych praktykach… tak wiem, obiecałem petycję, ale mój ‚inglisz’ pisany nie jest cudowny, i idzie mi ona jak po grudzie. Ale będzie, przysięgam na Odyna!) o szlachetnej nazwie Realms of Battle. Tak, jak otworzyliście linka, to wiecie o co biega – składany, plastikowy stół do gry z 6 komponentów. Zbędny wydatek? Kasa wyrzucona w błoto? Styrodur, wiórowa płyta i litr wikolu wyszedłby na to samo? Może i by wyszedł, ale już by nie wrócił. By za pomocą DIY zrobić stolik dobrej jakości, potrzeba czasu, werwy i zapału, który ja całkowicie przeznaczam na malowanie figurek w tym hobby. A składany stół okazał się całkiem niezłym kawałkiem sprzętu.

Po pierwsze, haraszo ciężkie jest jak cholera. Żaden ze mnie Pudzian, ba, żywiony cheetosami i piwem mam raczej szlachetny beerceps niż jakikolwiek godny uwagi biceps, więc noszenie tego gdziekolwiek to lekka mordęga dla mego krzywego kręgosłupa. Na dodatek bydle wielkie jak największa cholera, jaką w życiu widzieliście – 6 kwadratów w wymiarach 24″ x 24″ robi swoje, i gwarantuje wam, że w autobusach/tramwajach będziecie znienawidzeni. Na szczęście mordęga warta jest punktów lansu, które zyskujesz, gdy wchodzisz do swojego klubu z wielką, mroczną torbę z wielkim logiem Citadel! A gdy wyciągniesz swój stoliczek, ludzie będą pragnąć na nim grać!

Przede wszystkim stolik ma oficjalny i uświęcony tradycją rozmiar, zgodny z nieomylnym zamysłem Games Workshop. Jego modularność pozwala na poskładanie kilku ciekawych wariantów bazowych. A to wielkie wzgórze na środku, a to dolina, a to przesmyk, a może wąwozik. Naturalnie poleganie na wbudowanych ukształtowaniach terenu jest dopiero uwerturą do postawienia na polu bitwy szerokiej gamy terenów własnych. Trzeba jednak pochwalić GW za jakość produkty – wzgórza, klify, spękana ziemia, czaszki wystające z każdej dziury… Wszystko to prezentuje się godnie. Sam plastik jest dużo twardszy od standardowego plastiku używanego do modeli, a żebrowa budowa płyty dodatkowo gwarantuje niezwykłą solidność (w moim skromnym pokoiku rozstawiam pole bitwy na dywanie, i bez skrępowania chodzę po nim – a jestem 80 kg żywej wagi!). Metoda „łączeń” również jest bardzo dobrym rozwiązaniem. I bardzo, bardzo prostym – ot, używamy grubych, plastikowych zaczepów do tymczasowego połączenia elementów pola bitwy. To działa! Moduły planszy nie latają na wszystkie strony i grzecznie siedzą na swoim miejscu.

Malowanie to temat dla cierpliwych – powierzchnia jest spora, czaszek jest masa, i dla perfekcjonisty lub estetyka pomalowanie całego pola bitwy zajmie kawał czasu. Na dodatek czekają nas wydatki! Kilo posypek/trawek, litr kleju, wielki pędzel i gargantuiczne ilości farby – „zestaw narkomana” wypuszczony przez GW specjalnie dla tych, co kupili Realms of Battle: opakowanie zawiera wielki worek trawki statycznej, upragniony wielki pędzel i od cholery brązowej farby. Prawdę powiedziawszy, jeżeli chcemy trawiaste pole bitwy, ten zestaw jest obowiązkowym i całkiem oszczędnym zakupem. Dla bardziej wybrednych klientów, takich jak ja, robota nie będzie ułatwiona – jako że pragnę utworzyć pole bitwy urban-wasteland (szary piach, druty kolczaste, kawałki śmieci i masa terenów zrujnowanego miasta…), to czekają mnie nie lada zakupy w kategorii szarych farb i nie-trawiastych posypek. Kupując ten produkt pamiętajcie, że jego pełne przygotowanie zajmie was naprawdę sporo czasu.

Oceniając ten produkt nie mogę powiedzieć, bym był zawiedziony. Ba, jestem bardzo zadowolony! Jakościowo plansza jest fantastyczna, nosząc ją poćwiczę muskulaturę a malowanie jej będzie długotrwałą frajdą. I ten szpan na dzielni… Polecam każdemu, kto nie ma ochoty babrać się w płytach wiórowych i kilogramach styroduru. Amen!

Reklamy

5 Responses to “Realms of Battle!”


  1. 06/23/2009 o 08:31

    I wszystko byłoby super, gdyby nie cena ;) komuś, kto dużo gra, produkt szybko się zwróci – tym mniej ambitnym może być szkoda kasy. Fajnie, że nie jest zbyt duży (po rozłożeniu ofc). Ciekawi mnie tylko jedno – czy farba będzie się trzymała, i nie będzie się ścierała przy transporcie. Czekam na kolejny raport :D

  2. 06/23/2009 o 15:58

    By farba i posypka się nie ścierała, użyłem dwóch rzeczy. Po pierwsze, każdy element dosłownie utopiłem w bezbarwnym, matowym lakierze. Po drugie, przy pakowaniu pomiędzy płyty wkładam cienkie arkusze pianki ;) Póki co, trzyma.

  3. 3 brotherpit
    06/24/2009 o 22:23

    Ściemniasz do 80kg to ci duuuuużo brakuje:)

  4. 06/25/2009 o 00:59

    Nie ściemniam :p Ważę dokładnie 81 kg. Worek tłuszczu jestem.

  5. 5 Dabi
    06/25/2009 o 16:45

    Co to jest 81 kilo ^^


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Czerwiec 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Maj   Lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: