25
Czer
09

Infinity Tactica: Charontyd

CharontydDzisiaj dla zagorzałych miłośników mrocznego wszechświata, gdzie istnieje tylko wojna, nie będzie absolutnie nic. Ostatnio lekko ograły mi się boltery, kosmiczni marines czy inne mroczne gmerania sił zza Osnowy. Jako że jestem zabezpieczony od takich wypadków, mam w zanadrzu kilka systemów, które zabawiają mnie, gdy świat Warhammera znuży mnie swoim ciężarem. Ostatnio nadrabiam stracony czas w I n f i n i t y i ostro potestowałem moją listę na Shasvastich i EMI. Lista działa morderczo (same wiktorie, jaj!) ale i pokazała mi kilka milutkich rzeczy na temat Charontyda.

Infinity to taka gra, gdzie każdy model może mocno wpłynąć na przebieg bitwy, i gdzie każda specjalna umiejętność (a jest ich masę) ma swoje ewidentne zastosowanie. I tak oto Malignos biega sobie ze Shroudedem rozstawiając miny nanowłóknowe, ku radosnej dezorientacji wroga, który może jedynie się domyślać, który znacznik to mina i w którym momencie (o ile w ogóle!) rozdzieliłem tę parkę Shasvastich. To jest ich moc – słabe statystyki nadrabiają masą dobrego sprzętu i solidnym zestawem umiejętności. Ich użycie wymaga nieco sprytu, dobrego planu i zwyczajnego wyczucia w czasie gry. Charontyd dla odmiany jest w użyciu prosty niczym trzonek topora – chociaż jego uzbrojenie jest potężne a umiejętności zacne, to jest on stworzony do siania strachu i brawurowych akcji, o których nie śniło się żołnierzom z krwi i kości.

Charontyd nie potrzebuje osłony. Charontyd się nie chowa.  Charontyd kpi sobie z ognia wroga… no, za wyjątkiem rakietnic, snajperek i innego ciężkiego sprzętu. Ale nawet te zabawki muszą się napocić, by zrobić Charontydowi ziaziu. Pancerz 5, niezły Bio-Tech Shield oraz mus zadania mu 3 ran (dzięki Valor: No Wound Incapacitation), by spadł daje naprawdę niezłego twardziela który nie jednego Combi-Rifla może przyjąć z dumnie uniesioną głową na klatę. Tym bardziej, że odpowiada morderczym ogniem działka plazmowego lub zasypuje wroga nanobotami ze swojego Nanopulsera, czyniąc wielkie szkody w narodzie. Dorzućmy Multi-Spectral Vision LV.3 et voila! Morderca na zawołanie – nic się nie ukryje przed jego słusznym i zabójczo skutecznym gniewem. Oczywiście, jest zabawką drogą w punktach, ale w każdej walce spłacał się z łatwością. Wykorzystanie go nie jest jednak takie łatwe. Uderzanie na „chybcika” w pierwszej turze może w istocie zadać sporo obrażeń, ale niesie ze sobą ogromne ryzyko utraty naszego ciężkiego drania z całej masy ARO, jaką przeciwnik jeszcze będzie dysponował na początku rozgrywki. Lepiej ukrywać nasze 80 punktów aż do mid-game’u, gdzie wskoczy do akcji wycinając to, co pozostało naszemu przeciwnikowi. Zanim poślemy gdzieś Charontyda upewnijmy się, że rozwaliliśmy wszystkich hakerów wroga albo przynajmniej jego Reapetery – shackowanie Charontyda jest najłatwiejszą drogą do wyłączenia go z walki, nawet pomimo jego solidnego BTS’u. Kiedy pole jest czyste, raduj się z rozwałki jaką da ci metalowy wojownik EMI.

Dodatkowo, pamiętajmy o tym iż:

  • Charontyd ma zdolność Ghost: Mnemonica, jest więc idealnym Lietuenantem dla każdej armii kombinatu – umiejętność praktycznie likwiduje możliwość straty tury z powodu utraty dowódcy. Po prostu umysł EMI przerzuca się do najbliższej Kostki w naszej armii, a jednostka która otrzyma ów umysł od razu staje się nowym dowódcą. Jest to bardzo apetyczny dodatek do i tak już mocarnego wojaka.
  • Kosztuje sporo punktów, co jest tak samo wadą jak i zaletą – jeżeli dobrze go wykorzystamy i przez znaczną część pojedynku będziemy go raczej ukrywać niż nim działać, to mamy spore szanse na przetrzymanie wroga nie musząc zamartwiać się o zasadę „Uciekajmy, bo 60% naszych punktów już zniknęło” – jego wysoki koszt w grach na 250-300 punktów praktycznie gwarantuje, że niełatwo będzie wrogowi zmusić nas do odwrotu.
Reklamy

2 Responses to “Infinity Tactica: Charontyd”


  1. 1 Dabi
    06/25/2009 o 16:29

    Fajny artykuł :)
    Miło że coś o Infinity się pojawiło

    Co do samego tekstu to do większości stwierdzeń się zgodzę – czysta prawda.

    Dodałbym tylko iż
    Zabawa w podkładanie min powoduje iż wykrywamy nasz cenny znacznik camo co może mieć przykre konsekwencje jeśli przeciwnik będzie widział te akcje.

    Warto też dodać iż karabin plazmowy jaki ma na wyposażeniu Charontyda to jedna z bardziej kombinacyjnych i wrednych broni w grze. Jedyną jej wadą jest nienajlepszy zasięg co czyni z tej jednostki dobrego szturmowca

    W moich potyczkach kiedy spotykam go po drugiej stronie stołu najczęstszym sposobem w jaki udaje się go rozwalić to
    1) hacking ;) – a potem tłuczemy z czego popadnie. Bo póki nie padnie to nie ma mowy o rozbiciu
    2) ADHL – ale to już raczej szczęście. Nie mniej jednak to wredna broń vs Charontyda bo w przypadku trafienia ma niewielkie szanse na uniknięcie skutków. A jako że musi się pchać sam dość blisko wroga to może prościej oberwać.

    W „uczciwą” wymianę ognia się z nim staram nie bawić

  2. 2 Hawaj
    06/25/2009 o 22:58

    widziałem tego goscia w akcji :D
    Jeden strzał – pół armii oponenta do piachu ;P


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 8 years ago
Czerwiec 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Maj   Lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Staty:

  • 66,349 Wejścia

%d blogerów lubi to: