07
Lip
09

Gdy z ciemności pada strzał…

kamuflazOi! 5000 odwiedzin za nami, dzięki wszystkim czytelnikom i tym, co wpadli całkiem przypadkiem nabijając licznik! Cóż to za radość, ach! Ok, dość netgazmu, czas na konkrety. W dzisiejszym programie porozmawiamy… a dokładniej,  porozmawiam. A jeszcze dokładniej, to spiszę. No, wiecie o co chodzi, a tematem będzie ukrywanie się, kamuflaż  i wszystkie wredne sztuczki, jakie da się z tego wyciągnąć w systemie Infinity. A nie ma to tamto, jest tego trochę  – kamuflaż, choć mocno zawyża  cenę punktową  danego modelu, przeważnie jest tego wart. Element bleffu, modyfikatory do bycia trafionym oraz wachlarz nieprzyjemności, jakie możemy  wykonać  pod osłoną mroku – wszystko to jest warte swej ceny.

Na samym początku kilka podstaw – wyróżniamy trzy rodzaje kamuflażu. Pierwszy stopień to mimetyzm,  i jak poucza nas encyklopedia, jest to zdolność do zlewania się z otoczeniem by zmylić  drapieników (albo, gdy jest się drapieżnikiem, by zmylić  ofiarę). W grze ten bonusik to nie mniej, nie więcej jak modyfikator -3 do bycia trafionym.  Ot, miły dodatek, zawsze to dobrze, kiedy przeciwnik ma trudniej, aye? Jak zapewne sami się domyśliliście,  z  Mimetyzmem nie wiążą  się żadne sztuczki, triki, numerki i numery – ot zwykły buff, o którym należy pamiętać. Tak, to wbrew pozorom trudna sztuka – podczas grania non stop ludzie zapominają o tym, że ich modele  mają mimetyzm i nie dają się tak łatwo ustrzelić. Pamiętajcie o Mimetyzmie!

Drugim stopniem jest Kamuflaż, czyli realna możność ukrycia się  przed wrogim wzrokiem – i tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa, do której z pewnością przyda się ta pokerowa twarz, którą ostro trenowałeś podczas wieczornych partyjek w Texas Hold’ema w kumplami. Kamuflaż  pozwala nam bowiem wystawić jednostkę na stół jako “marker mnie tu nie ma”, a na taki marker nasz uroczy przeciwnik może jedynie wykonywać próby zdemaskowania albo niełatwy ostrzał spekulacyjny z kategorii “Hej, chyba coś tam w chaszczach piszczy, Józek, rzucaj granata!”. Zabawa z markerami to niełatwa sprawa – marker bowiem pozostaje markerem tak długo, dopóki nie zechcemy/nie zostaniemy zmuszeni do wykonania dowolnego testu – tak więc  zakres możliwości markera nie jest za duży. Cały sekret potęgi markerów tkwi w niepewności przeciwnika, który może się jedynie domyślać,  co  się tam czai.  Z tajnymi rozpiskami (zgodnie z zasadami), nie musimy zupełnie w najmniejszy nawet sposób informować przeciwnika, co tam wystawiamy pod markerem – czy to Malignos z minami nanowłóknowymi? Czy może Shrouded z MULTI karabinem snajperskim? I tutaj zaczyna się czas blefowania – jeżeli postawimy marker gdzies wysoko, i nie będziemy go zbytnio ruszać przeciwnik domyśli się, że czeka tam jakiś paskudny snajper, czyhając na biedną ofiarę. Zaś  hasający bez krępacji po planszy markerek to z pewnością jakiś szturmowiec z kamuflażem, albo jakaś jednostka z zacięciem do walki wręcz. I choć wciąż nie wie, co go czeka dokładnie, wydedukuje bez problemu cel naszych markerów, a to da mu szansę do przygotowania się do sytuacji na polu bitwy. Naturalnie, wyższa pozycja, dobry widok na jednostki wroga i osłona to miła rzecz dla naszego snajpera, ale umiejscowienie go w tak oczywistej pozycji tak naprawdę niweluje zaskoczenie, jakie moglibyśmy wykorzystać do naszych niecnych celów – jeżeli możesz, mieszaj wrogowi w głowie. Dobra pozycja dla snajpera? Siedzi jakiś Seed Soldier. Coś  biegnie przez linię frontu?  Niech to będzie snajper! Wykorzystaj zaskoczenie do swoich potrzeb.

Naturalnie, to początek zabawy z markerami.  Pamiętaj o tym, że wydając normalny rozkaz,  możesz wyjść z kamuflażu i wykonać atak na odległość bez konieczności rzutu Face to Face. Ot, zwykły rzucik na trafienie i bam! Masz drania – to potężna umiejętnośc, i w połączeniu z dobrą bronia może zagwarantować łatwy i soczysty frag dla twej drużyny.  Dalej – pod jednym markerem można ukryć aż  trzy figurki, co daje niezłe możliwości w kręceniu w głowie przeciwnika. Marker, który w twojej turze rozchodzi się w dwa odmienne kierunki zawsze powoduje zamieszanie i aktywne próby zrozumienia, kto jaką ma rolę w danym starciu. Jeżeli twój model ukryty pod markerem jest wyposażony w miny, możesz naprawdę pobawić się  w Bombermana, biegając po stronie zdominowanej przez przeciwnika i w krytycznym momencie postawić minę (ryzykując co prawda – stawianie miny odkryje model zakamuflowany), która będzie niczym sól w oku twojego przeciwnika. Pamiętajcie też koniecznie o tym, że nawet po wyjściu z kamuflażu nie tracicie bonusu  -3 do bycia trafionym, co zawsze – jak już pisałem – jest miłym dodatkiem.

A teraz  zabawa pierwszej wody, czyli cuda Termo optycznego kamulfażu! Cała ta zabawka działa dokładnie tak, jak zwyczajny kamuflaż  z jednym dodatkowym trikiem – możemy nie wystawiać zarówno figurki jak i markera. Ot, zwyczajnie zapisujemy na karteczce jak najdokładniej pozycję naszego “człeka w cieniu” i uśmiechamy się pod nosem. Przeciwnik nie ma pojęcia, gdzie nasz wojownik sie czai, a my z radością czekamy na najbardziej soczysty cel, zależni od uzbrojenia naszego zakamuflowanego wojaka. I tak na przykład Hac Tao z wyskakująca z niką rakietnicą to wyjątkowa paskuda, zdolna rozerwać T.A.G’a na strzępy zanim ten zareaguje. A Malignos ze snajperką bez strachu czai się w jakimś odległym zakątku pola bitwy i wybiera cel, który musi być zniszczony za wszelką cenę. Kamuflaż Termo optyczny to jeden z najlepszych sprzętów w grze, pozwalający na całkowite zaskoczenie przeciwnika – wykorzystajcie to mądrze, i bądźcie cierpliwi. Nie odkrywajcie swojego asa w rękawie od razu, poczekajcie, aż wróg się trochę rozluźni, przejdzie na środek pola walki, tak, by twój przyczajony tygrys/ukryty smok mógł bez pardonu strzelić im w plecy. Cierpliwość jest cnotą! Ah, i tak już całkiem dodatkowo – TO Camo zapewnia bonus -6 do bycia trafionym, a to naprawdę spory bonusik – korzystaj z tego i nie bój się podejmować ryzyka, gdyż naprawdę niełatwo ustrzelić kogoś wyposażonego w tę zabawkę.

Ok, na dzisiaj to tyle panie i panowie, ale zakładam, że głównie panowie ;) W kolejnym poradniczku do Infinity, korzystanie z zasięgów, czyli czemu snajper biegający z drużyną to strata snajpera, i dlaczego shotgun nie jest kiepską bronią.

Reklamy

3 Responses to “Gdy z ciemności pada strzał…”


  1. 1 Dabi
    07/07/2009 o 07:57

    Bardzo fajny artykulik ale jedna rzecz wymaga poprawki albowiem zawiera dość istotny merytoryczny błąd ;)

    [quote]a na taki marker nasz uroczy przeciwnik może jedynie wykonywać próby zdemaskowania albo niełatwy ostrzał spekulacyjny z kategorii “Hej, chyba coś tam w chaszczach piszczy, Józek, rzucaj granata!”[/quote]

    Jedynie próby wykrycia albo niełatwy ostrzał intuicyjny z kategorii „Hej, chyba coś w krzakach szeleści, Zenek walnij tam miotaczem”

    Speculative shot -> nie można strzelać obierając za cel model pod markerem (a więc zakamuflowanych). Może taki oberwać jeśli za cel jest obrany inny model =) Bronią do tego są granatniki, granaty itp.

    Intuitive shot -> tu może być wzięty za cel po spełnieniu warunków (zdany test WIP na co jest tylko 1 próba w turze itp) I bronią służącą do tego jest wszelka broń direct template (używana bez wykonywania testów) A więc miotacze ognia, chain rifle, nanopulsery… oraz miny ;)

  2. 07/07/2009 o 12:17

    Święta racja ;) Tak to jest, jak się o północy teksty pisze.

  3. 3 el
    07/07/2009 o 23:27

    Zgrabny tekścik. Szkoda że w haqq nie ma zbyt wiele jednostek z kamuflażem. A TO jest chyba tylko jedna. Mam za to sympatyczną piechotę za grosze (Nafatun), zabawnych assasinów (Muyib, i’m lovin it) i dużo religiousa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Lipiec 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Czer   Sier »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: