10
Sier
09

Granie w grę!

kampania

Jak działa jamniczek? Na to niesamowite pytanie odpowie wam ten oto krótki film. Jak widać, ze mną można się nawet trochę ukulturalnić! A teraz do rzeczy, a przykro mi poinformować, że tym razem żadnego mięsa, a jedynie tekst w stylu wolnym, natchniony ostatnimi numerami White Dwarfa postawiłem sobie pytanie – jak się bawią Polacy? I nie chodzi mi tutaj o clubbing, bilard czy dyskursy z paniami o negocjowalnym afekcie, lecz o granie w gry figurkowe, głównie w Warhammera.  Widzicie, nie jestem wszechwiedzący i nie wiem, jak się sprawy mają w waszych klubach i w waszym gronie funfli, ale miałem możliwość podziwianiu procesu grania w wielu różnych lokalnych społecznościach, i dotknął mnie absolutny brak wyobraźni naszego środowiska. Do czego pije? Kiedy chcesz z kimś pograć, nie ma sprawy, rozkładacie teren, wyciągacie figurki i… losujecie misje. Wszystko jasne i klarowne, mamy rozgrywkę. Ale kiedy zaproponujesz walkę w Cities of Death chociażby, to większość od razu zrobi miny, że „udziwniasz”. Jeżeli chcesz wypróbować jakiś specyficzny scenariusz, to nagle chętnych do grania jest znacznie, znacznie mniej. Słowem, kiedy pragniesz wariacji, to ilość chętnych drastycznie się zawęża!

Ok, można by machnąć ręką i powiedzieć, że tak pewnie wszędzie i wszyscy mają, że „udziwnienia” są zbędnym dodatkiem, a można dobrze się bawić przy zwykłej, standardowej misji. Oczywiście jest to po części racja, kilka moich najprzyjemniejszych rozgrywek bazowało właśnie na zwyczajnej misji z podręcznika, co nie zmienia jednak faktu, że niechęć do „odmiany” zauważyłem póki co tylko wśród polaków. Miałem okazję grać z Anglikami, Kanadyjczykami czy mieszkańcami Singapuru, i powiadam wam, były to niesamowite rozgrywki. Byłem w skrajnym szoku, kiedy w grupie tamilów od razu zaproponowali grę we własny scenariusz, którego celem była obrona bazyliki imperialnej – masa autorskich zasad, strategemów, po prostu totalnie świeże doświadczenie! Poczułem wtedy odświeżenie w hobby, jakby nowy duch we mnie wstąpił i moc twórcza. Systemy GW dają obfite narzędzie w ręce graczy do kreacji fantastycznych scenariuszy i epickich rozgrywek bogatych w heroiczne akcje i wydarzenia, które gracz będzie wspominał w łzą w oku. Prawie za każdym razez kiedy udało mi się odwiedzić zagraniczne kluby graczy miałem okazję wziąć udział lub też pooglądać niesamowicie interesujące rozgrywki, dalece odbiegające od książkowego kanonu. I powiada wam, było to bardzo przyjemne doświadczenie.

Naturalnie nie ma co popadać w ekstremizmy, u nas w kraju też można znaleźć chętnych na zabawę, która wyciska z tych systemów więcej, niż przewiduje uchwała. Są chętni, którzy zmierzą się z tobą w ciasnych zaułkach ruin w Miastach Śmierci, z pewnością znajdziesz też godnego przeciwnika, który będzie bronił swojej placówki przed inwazją w Planetstrike,  a jak byś się sprężył, to pewnikiem byłbyś w stanie zorganizować grupę chętnych na monstrualną, apokaliptyczną bitwę! Wszystkie te zapędy łączy wspólna cecha, a mianowicie to, że będziesz sam musiał się postarać o to, by tych graczy odnaleźć, i nie będzie to zadanie łatwe. Ludzie, apeluję do was, nie dajcie się i walczcie! Niech w waszych lokalnych społecznościach pojawią się te cudowne stratagemy i zwichrowane scenariusze. Niech ruiny goszczą na polach bitew waszych, niech krew się przelewa w wąskich uliczkach tychże! Dajcie sobie luz i po prostu spróbujcie się pobawić. Systemy figurkowe mają na celu bycie rozrywką, więc trzymanie się utartego schematu nie jest żadnym obowiązek, a nawet może prowadzić do znudzenia. Dlatego nie ma co czekać, tylko dać tym „zbędnym dodatkom” szansę, i w nie po prostu popykać.

A żeby słowo stało się ciałem, jestem chętny do zorganizowania 10/12 osobowej kampanii w Warhammera 40k na terenie Warszawy. Kampania wykorzystywała by wszystkie suplementy wydane przez Games Workshop, a gracze podzieleni na dwie drużyny walczyli by o terytorialne wpływy aż do momentu krytycznego, w którym masywna bitwa na zasadach Apokalipsy rozstrzygnie wszystko! Oczywiście, jest to póki co luźny pomysł, ale taka kwartalna kampania na pewno pobudziłaby waszego Wewnętrznego Hobbystę, dlatego też zapytuje was, co byście chcieli widzieć w takiej kampanii? Jakie gry chcielibyście rozegrać, na jakich zasadach miałoby się to odbyć? Każdy pomysł się liczy, każdy koncept może okazać się kluczowym, więc nie krępujcie się, i po prostu walcie! It’s play time!

Reklamy

2 Responses to “Granie w grę!”


  1. 1 Hawaj
    08/10/2009 o 16:06

    ja jestem pierwszym chętnym. Od pewnego czasu nie gram w 40k właśnie z powodu takiego znudzenia „sztandarowymi” scenariuszami z podręcznika. Bardze chętnie zagrałbym w taką kampanię. Jak się spotkamy to pogadamy. Pozdro :*

  2. 2 el
    08/11/2009 o 21:19

    Chętnie bym zagrał taką kampanię, tylko problem z dojazdem mógłby być ;)

    Planetstrike czy Cities nie robią na mnie wrażenia. Apokalipsa to co innego. Szkoda tylko, że w połowie prac nad brass scorpionem stwierdziłem, ze wygląda beznadziejnie i się go pozbyłem…

    Dzisiaj wysłałem pracę konkursową. Nie liczę na zwycięstwo, chociaż kilak blisterków by się przydało. Ale przynajmniej jakaś baza scenariuszowa powstanie ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 8 years ago
Sierpień 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Lip   Wrz »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Staty:

  • 66,349 Wejścia

%d blogerów lubi to: