18
Sier
09

Pytanie: Armie tematyczne anyone?

_dred2

Witam gorąco w ten deszczowy poranek. Kwartał minął a wciąż mam zapał, żeby utrzymywać tego bloga – wpis co dwa dni stał się dosłownie wbudowany w mój system, jest wyryty na zegarze biologicznym. Cieszy mnie również niesłabnące zainteresowanie czytelników oraz ich gorące dyskusje, jakie czasami się pojawiają w ramach bloga. Hooray! Dalej, z informacji okołoblogowych – konkurs na Infinity przerósł moje oczekiwania! Dostałem naprawdę sporo prac, i by przetestować wszystkie otrzymane scenariusze potrzebuję odrobinę więcej czasu – tak więc oficjalnie ogłoszenie wyników odbędzie się nie 20, a 25 sierpnia. Wtedy też opublikowany zostanie scenariusz zwycięscy a on sam otrzyma nagrodę. Więc odrobinę cierpliwości drodzy uczestnicy! Udało mi się położyć łapki na aparacie fotograficznym, co w efekcie, dajcie bogowie, przyniesie pierwsze wpisy-tutoriale na temat malowania figurek, gdyż czuję naglącą potrzebę dzielenia się moją skromną i niegodną wiedzą w tym temacie. Wybaczcie.

A jeżeli już jesteśmy przy malowaniu, właśnie zacząłem (powoli i z oporami, gdyż jestem zalany robotą…) malować swoich pierwszych imperialnych gwardzistów. I jak zwykle w mym przypadku, zanim wziąłem się do roboty, obmyśliłem cały temat przewodni armii – industrialni wojownicy! A dokładniej, regiment elitarnych gwardzistów zmechanizowanych pod audytem Adeptus Mechanicus! Co do ma do rzeczy z czymkolwiek? Ano ma, z tematem. Tematem wpisu, oraz armiami tematycznymi. Armia tematyczna to bogata i odległa Utopia, prawdziwy koniec tęczy, który łączy powergaming z klimaciarstwem pierwszej wody.

Nikt nie odkrywa Ameryki, mszycy wiedzą na czym polegają tematyczne armie. Ot, wybieramy jeden element, szlifujemy go i na nim bazujemy całą naszą formacje. Ba, tematyczne armie są już wbudowane w niektóre kodeksy, jak chociażby w kodeks do orków – malujemy na czerwono w żółte płomienie, nazywamy klan Evil Sunz! i całą naszą armię wkładamy do ciężarów, pancerfur lub na motory. Otrzymujemy mocną listę, ustalony schemat kolorystyczny i otoczkę fabularną, czyli wszystko, czego potrzebujemy by nasza armia była miodna. Chcemy masę Lootasów, jakieś mordodredy czy inne śmieci? Deff Skullz to wybór dla nas! Armia tematyczna to zabawa w klocki – wybieramy tylko te czerwone, albo tylko te żółte, by zbudować coś mniej więcej zunifikowanego. Pytanie brzmi – po co? Czemu ludziska na całym świecie odcinają umyślnie część jednostek im dostępnych, by „pozostać w temacie” swojej armii? Czemu klimatyczni gracze Vostoryanami używają tych super kiepskich Techpriestów? Czemu orkowie klanu Snakebites nie używają Lootasów, którzy są całkiem solidną jednostką wsparcia ogniowego? Dla klimatu mości panowie, dla klimatu. Jak już raz wspominałem, gracze zasadniczo dzielą się na trzy typy, a jeden z nich to klimaciarze – rodzaj gracza, dla którego wygląd armii i fabuła za nią stojąca jest absolutnym priorytetem w całym tym hobby. Ważne jest to, by ich formacja była jak najbardziej unikalna.

Nawet wtedy, kiedy musimy odciąć się od najmocniejszych jednostek jakie oferuje nam kodeks. Przykładem mogą być Demony Choasu czy sektorialne armie do Infinity (melodia niedalekiej przyszłości), w których decydowanie sie na limitacje dla czystego klimatu powoduje osłabienie potencjału bojowego listy. Demony Choasu najlepiej czują się w listach zróżnicowanych, gdzie czerpią z mocnych stron każdej mrocznej potęgi – oczywiście listami zbudowanymi tylko wokół jednego boga chaosu da się grać, ale ich słabości są oczywiste i łatwe do eksploatowania przez przeciwników. Co nie zmienia jednak tego, że jest grono graczy, którzy wytrzymują to poświęcenie, gdyż skręcają im się wnętrzności na samą myśl, że jednostki Nurgle’a mogą przebywać w tej samej armii co jednostki Tzeentcha.

Ja osobiście jestem przede wszystkim miłośnikiem klimatu, dlatego tło fabularne wszystkich moich armii i formacji stanowi dla mnie absolutny priorytet. Chciałbym jednak zadać pytanie wam drodzy czytelnicy, czy tematyzacja waszych armii jest dla was ważna? Czy w ogóle bierze ona jakikolwiek udział w tworzeniu rozpisek? Jeżeli tak, to jaki?

Reklamy

6 Responses to “Pytanie: Armie tematyczne anyone?”


  1. 1 el
    08/18/2009 o 12:12

    No proszę Saise, z 20 sierpnia, jak miało być pierwotnie, zrobiłeś 25 września. Zamiast 5 dni dałeś sobie 35. Ty chyba pracujesz przy budowie naszych autostrad, co? :D

    Ja rozróżniam rozpiski turniejowe od domowo-grillowych. Początkowo te pierwsze też próbowały trzymać klimat World Eaters. Khornowy świniak, w troopsach berki, w fastach raptorzy na khornie, w heavy defilce. Wszytsko do combatu. Bolało. Plewna świnia khorna wyleciała, przyszedł tzeentchowy książę z warptimem, który, choć szału nie robi, coś tam może pomordować. Przyszła trójeczka oblitów, 5 zwyklasów do trzymania znaczników, choseni z meltami… Jakoś się klimat pożeraczy zagubił, ale armia stała się silniejsza. Nadal jednak gardzę lashem i plagusami. A jeśli chcę grać tematycznie to wyciągam codex z 3 edycji. Khornowy biegacz, bloodthirster (prawdziwy, a nie ten oszukany GD z aktualnego dexu), letterki, berki z khornowymi toporkami, 5 atakowe fisty… Tyle, że to tylko na gry towarzyskie.

    Podobnie w gwardii, zaczęło się od kompani zmechanizowanej, ale idea lekko wyewoluowała. Vendetty, bo brakowało mi zasięgowego anti-tanku, klocek piechoty, bo nie było komu znaczników trzymać. Mimo to nadal mam w rozpisce na 1,5k 8+ pojazdów więc koncepcja się zachowała. Jaki z tego morał? Codex CSM ssie, gwardyjski jest ok, ale rozpiski które nie są tematyczne lepiej sobie radzą.

    • 08/18/2009 o 20:03

      Już poprawione xD Oczywiście chodzi o 25 sierpnia! Po prostu pisałem o pogańskiej porze i się zfiksowałem, hrr hrr.

    • 08/19/2009 o 13:22

      Armie tematyczne, hmmmm… Z jednej strony bardzo ciekawy (z punktu widzenia klimaciarza) z drugiej bardzo słaby w graniu i drogi do realizacji pomysł. Przykładowo chciałbym zbierać Vostroyan – świetne figurki, klimacik. Wykalkulowałem sobie jednak ile bym musiał pieniędzy władować… Zbieram więc Cadian – wychodzi troszkę taniej, szczególnie że lubię piechotę i to na niej chciałbym oprzeć trzon armii;)

      Teraz pytanie do szefa bloga, a właściwie kilka pytań:

      – Jeśli mam artykuł o W40k i chciałbym go opublikować tutaj, to czy jest taka możliwość?
      – Prośba – więcej artykułów o W40k, a w szczególności o IG ;)
      – Prośba – mógłby powstać artykuł malarski o „paćkaniu” Cadian?
      – Prośba – może jakieś raporty z bitew?
      – Pochwała – Cholera, genialny blog i świetne teksty :D

      Pozdrawiam!

      • 08/19/2009 o 22:54

        Jasne, że jeżeli masz artykuł, to mogę go tutaj opublikować. Wyślij go na saise@wp.pl, przeczytam, skontaktuje się i będzie git. Battle reporty na pewno się pojawią, w końcu dorwałem aparat! x)

  2. 5 Gurthrog / Gobbos
    08/18/2009 o 12:23

    ze mną to było zawsze dość różnie. Orki do WFB na przykład zbieram od 10 oku życia i nigdy jakoś nie zastanawiałem się nad klimatem tej armii. Dopiero niedawno wymyśliłem sobie jakąś tam drobną historyjkę, co było podyktowane wymogami jakiegoś turnieju.
    W Hordes nie bardzo było jak coś wykombinować bo wszystko jest już gotowe. Niemniej oparłem swoją listę na Thagroshu i bestiach. Niestety musiałem dokupić jakieś oddziały bo na samych bestiach grać się nie dało. Zresztą ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu w warmachine/hordes nie gra się miażdżąc przeciwnika power atakami, co mnie odsunęło od tej gry.
    Zupełnie inaczej było z WH40k. Tutaj historia powstała najpierw. Moja formacja: AMB Team przechodziła przerużne perypetie koncepcyjne od Grey Knihtów przez radykalnych Deamonhunters, Dark Angels i Night Lords aż do Fallen Dark Angels prowadzonych do boju przez skrajnie radykalnego inkwizytora z grupą 13. kompani wilków. Każdy oddział w tej armii jest w niej ponieważ taka jest jej historia. Niestety sprawiło to że nie da się nią grać w obecnej konfiguracji. Fluff mojej armii niestety w dużej mierze trzymam w swojej głowie i tylko część została opublikowana, a i ta część wymaga przeredagowania. Może kiedyś się do tego zabiorę i napiszę to do końca.

  3. 6 Husqvarna
    08/19/2009 o 23:49

    Cóż, ja tam zawsze musiałem sobie wymyślić jakieś podłoże fabularne mojej armii, takie moje skrzywienie. ( pewnie od pisania amatorskich opowiadań fantasy i napisanie własnego erpega )

    W Konfrontacji moi Sessairzy mieli własną wioskę i ponadawałem imiona wszystkim modelom, skrzętnie je namazując na podstawkach starym Futharkiem ( pierwszy skandynawski alfabet runiczny ). Nabazgrałem parę tekstów o nich i w sumie tyle. No jeszcze grając nimi w Dogs of War trzeba było pogłówkować, bo to kompanie najemnicze z imiennymi modelami, funkcjami w składzie itp.

    W 40k na starej edycji to był Biel-Tan i w zasadzie więcej nie było potrzeba. Obecnie nazwałem Craftworld po swojemu, wymyśliłem barwy, zrobiłem sobie nawet sam farseerkę kobietę, wymyśliłem symbol, ale nadal bazuję na Aspectach.

    W infinity natomiast nie dość, że ułożyłem sobie historyjkę, że moje figsy to elitarny oddział Sigma, wysyłany na trudne misje, to do tego obmyśliłem cały szereg oznaczeń na pancerzach. Np. inny emblemat na naramiennikach mają jednostki wspracia, inny szturmowe, inny kolor naramiennika ma nawet model porucznika. ( Mam dwa ORCi z MULTIRiflem, jeden ma normalnie błękitny z biała Sigmą, drugi wystawiany, kiedy ORC jest porucznikiem, ma szary z czarną ) Do tego trochę opowiadań i Balet Reportów.

    Ogólnie czerpię wiele radości z układania takich przeróżnych historyjek i tego typu smaczków. Nawet kiedy boli ( najpierw wymyśliłem emblemat oko Khaine’a ,a potem musiałem go namalować wszystkim eldarom na piersi… bolało ), poza tym podczas towarzyskich gier nadaje to dodatkowego smaku rozgrywkom. Ale przyznam, że to armia, która nie musi tracić, kiedy się robi własny temat armii… po prostu kolejny Craftworld, mogą mieć czegoś mniej, ale większość pozostaje taka sama.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Sierpień 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Lip   Wrz »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: