20
Sier
09

Wojenny Młot na wszystkich frontach!

Witam po raz sześćdziesiąty trzeci! Pogoda sprzyja, ja spać nie mogę, wanna z solami kąpielowymi o relaksującym zapachu lawendy się napełnia, a w międzyczasie postanowiłem zabrać się za wpis, który kręcił mi się po głowie od jakiegoś czasu i walczył o pojawienie się. A walczył dlatego, że tak naprawdę nie dotyczy gier figurkowych (ale jakieś figurki się gdzieś tam kręcą), za to dotyczy najważniejszego dla mnie świata fantasy – tak jest, z pewnością domyśliliście się, że chodzi o starego, poczciwego Warhammera. Z Warhammerem spotkałem się w mojej bardzo wczesnej młodości, i od razu pokochałem ten mroczny świat, sługusów chaosu, kapłanów-wojowników Sigmara i całą tę imperialną hałastrę. Mój podręcznik do pierwszej edycji WFRP ma praktycznie 1000 stron grubości i jest dla mnie tym, czym dla amisza jest Biblia. Wciąż ostro tnę w fabularnego Młoteczka, dlatego też nie pozostaje głuchy na wszelakie nowości około-młotkowe, wykraczające poza nowe książki armii do WFB!

box-templateOstatnimi czasy stało się coś co najmniej dziwacznego (a dziwaczny, jak wiemy, jest o wiele bardziej dziwny niż zwyczajne dziwy), a mianowcie panowie z Genialnego Wydawcy przekazali licencję Warhammera w zakresie „wszystko, co nie dotyczy bitewniaka” w ręce Fantasy Flight Games, potęgi w świecie gier planszowych. Jak się okazało, nie był to dobry ruch – dwa suplementy jakie wydał FFG do drugiej edycji WFRP okazały się totalną porażką i zniechęciły wiernych kultystów tego systemu do nowego wydawcy. Wydawało się, że wszystko upadło, że GW ma nas w tylnej części ciała (łopatka nie jest poprawną odpowiedzią) i poza bitewniakami szcza ciepło na to, co „podwykonawcy” robią z ich cudownym światem. Na szczęście wszystkie nawoływania do nawrócenia i wieszczby rychłej zguby okazały się nierealne – FFG po prostu potrzebowało rozbiegu, by chwycić, o co w tym Wojennym Młotku chodzi.  Trudno się również dziwić ich brakiem zapału do tworzenia suplementów to systemu, którego sami nie stworzyli i który – powiedzmy sobie wprost – jest trochę zwietrzały, głównie pod względem mechaniki. Zrobili więc śmiały krok, i zwyczajnie zerwali z linią wydawniczą drugiej edycji, i obwieścili całemu wszechświatowi, iż jeszcze w tym roku nadejdzie nowy król – Warhammer Fantasy Roleplay 3 Edycja! Woot, Hooray! Tłumy szaleją, matki płaczą, dzieci wiwatują i machają chorągiewkami! Tak? Ano nie! Widzicie, fani gier fabularnych w pewnych określonych cechach przypominają katobeton – ot, wszystko co nowe i innowacyjne, jest z gruntu złe i nadaje się jedynie do bezzwłocznego spalenia na stos. A trzecia edycja WFRP jest nowa. Więcej – wywraca cały system do góry nogami! Zupełnie nowa mechanika korzystająca z nietypowych kości ora kart? Mechanika, która bardziej przypomina grę planszową, niż fabularną? Ot, nowe trendy w RPG’ach, wzorowane na najnowszej edycji D&D wkraczają z butami w świat WFRP, i jak zwykle, wzburzyło to społecznością graczy – jedni, solidny i twardy beton partyjny, uważają, iż świat się skończył, że mechanika na kartach to już nie RPG, tylko jakieś pici-polo, wuj wie co. Drudzy, to grupa która wiwatuje na cześć zmian, na wprowadzenie tego świata w nowe millenium gier fabularnych, gdzie gracze nie lękają się mapek taktycznych, figurek czy kart akcji, które z pewnością usprawniają rozgrywkę pod względem mechanicznym, a przecież całe „odgrywanie” zależy tylko od graczy, i zawsze zależało. Póki co jednak jest zdecydowanie za wcześnie, by móc cokolwiek ocenić – jedyne co można oceniać to sam fakt, że FFG wzięło się do roboty i od razu chwyta byka za rogi, starając się zmierzyć z legendarnym systemem w tak otwarcie kontrowersyjny sposób. Życzę im sukcesów, tym bardziej, że mam wielką nadzieję na bliższe zapoznanie się z nową edycją ukochanego Młoteczka!

chaosoldworld.jpgJakby tego było mało, FFG nie poprzestaje, i przycinając z pazura wykorzystują licencję do granic możliwości. Gry fabularne to dla nich pole wciąż wysoce eksperymentalne, ale jest jedna rzecz, na której się znają – gry planszowe. A gra bazująca na tej potężnej licencji, Chaos in the Old World, to coś, czego zawsze chciałem spróbować – bo któż, ach któż nie chciał wcielić  się w rolę jednej z mrocznych potęg, by pustoszyć stary świat, palić, rabować i zabawiać się we wszelakie nieprzyzwoite i niemoralne sposoby dostępne demonom? Gra planszowa, gdzie czterech graczy wciela się w potężnych bogów chaosu, a ich celem jest sianie spustoszenia w Imperium? Każdy z bogów ma inne drogi do zdobywania nieśmiertelnej chwały i potęgi? Coś pięknego, a na dodatek doskonale prezentuje się w postaci gry planszowej – ładna plansza, fantastyczny klimacik, urocze miniaturki i bardzo solidne zasady z kategorii „kontrola terenu”, które tak mocno mnie ku sobie ciągną, że pieniążki już są odłożone i czekają na premierę. Papa Nurgiel czeka! Ach, ha ha!

warhammer-lcg-box-rightNo to mamy już grę fabularną, planszówkę, to czemu by nie stworzyć gry karcianej?  Tak jest, Warhammer:  Ivasion to LCG (Living Card Game), stary wymysł w nowej nazwie polegający na tym, że jest to zarówna gra kolekcjonerska jak i niekolekcjonerska – zależy tylko i wyłącznie od klienta. Ot, można zakupić zestaw startowy z sześcioma taliami dla sześciu frakcji występujących w świecie Warhammer Fantasy (Imperium, Krasnoludy, Wysokie Elfy, Chaos, Orkowie, Mroczne Elfy) i tym się bawić, albo można dokupywać battlepacki z nowymi kartami czy nawet rasami, by stworzyć swoje własne unikalne decki na zasadach znanych wszystkim miłośnikom kolekcjonerskich karcianek. I znowu, największym atutem tego wszystkiego są cudowne karty, z ilustracjami znanymi ze starych pudełek po figurkach (przed erą Photoshopa…) i mechaniką gładkiej rzezi pomiędzy siłami dobrych, złych i brzydkich. Zwyczajnie nie mogę się doczekać, aż położę me obmierzłe łapska na talii dla orków, by wrzeszczeć Waaagh! ile sił w zielonych płucach!

Jak widać, biznes z etykietką z napisem „Warhammer” działa i się kręci, a najlepsze jest to, że w ostateczności wszystko to na chwałę i glorię gier figurkowych. Kiedy wyszedł Dawn of War, zainteresowanie grą bitewną wzrosło znacznie. Każdy kolejny produkt jest żywą reklamą, by gracze dołączyli do zabawy. Hallelujah!

~ Hah, jakby tego było mało, FFG właśnie ogłosiło i opublikowało zasady kolejnej gry korzystającej z linecji, Chaos Marauders, wesołej i szybkiej gry karcianej, w której horda chaosu napotyka przypadkiem nadciągające, orkowe Waaagh! Brzmi smacznie!

Reklamy

3 Responses to “Wojenny Młot na wszystkich frontach!”


  1. 1 Gurthrog / Gobbos
    08/21/2009 o 01:48

    zaiste atutem wielkim są mega wypaśne ilustracje ze starych podręczników i pudełek. Szkoda ze GW nie zachowało tej szaty graficznej. Na szczęście figsy wypuszcza coraz lepsze (najczęściej), a w przypadku orków zawsze. BTW wie ktoś kiedy wychodzi nowa edycja WFB bo bym może rozruszał stare orki

  2. 08/21/2009 o 12:01

    Kilka moich wypowiedzi na ten temat:

    1. Kto jak kto ale FFG zna się na planszówkach – to jest pewne. Mój klub fantastyki na pewno zakupi CitOW (na 201 % :D). Wszystkie giery ze stajni FFG trzymają bardzo wysoki poziom (ach któż nie lubi GoT?), więc i ta będzie hitem. Szczególnie że to świat WH.

    2. Co do rpg-a. Hmmm … Prowadziłem I ed., prowadziłem II ed., poprowadzę i III ed. Powiem szczerze, że czekam na nią z niejaką nadzieją. Poprzednie edycje napisane były dosyć sztywno, ciężko się to czytało. Oczekiwałbym teraz podręcznika z tekstami w stylu Neuroshimy, Monastru, DP – ogólnie bardziej … „na lajcie” żeby to napisali. Więcej smaczków, więcej fabuły a nie kostkologii. Jeśli ładnie to wydadzą – jest u mnie na półce.

    3. Czy ktoś wie, czy Dark Heresy zostanie przetłumaczone na j. polski? Na jednym forum mówią tak na innym inaczej… Sam już nie wiem czy kupować rulebooka czy czekać na translację.

    Pozdrawiam!

  3. 11/25/2009 o 11:45

    A ja sie nie zgodze…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Sierpień 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Lip   Wrz »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: