23
Wrz
09

Special Issues Task Forces!

spektra

Nie lubię walić angielskimi tytułami, ale tłumaczenie polskie byłoby po prostu za długie na nagłówek.  Siły operacyjne do specjalnych zadań, to nazwa jaką przydzieliłem do tych najbardziej unikalnych i nietypowych list, jakie można spotkać grając w Infinity. Task Force ciężko przetłumaczyć – termin ten utworzyli Amerykanie, a oznaczał on specjalną jednostkę powołaną i ukształtowaną do wypełnienia jednego, określonego zadania, i jest to nazwa w pełni oddającego ducha takich rozpisek, opartych na infiltratorach i asasynach czy też na hakerach i dronach. Tak więc zgodnie z obietnicą we wcześniejszym tekście, dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na ten rodzaj radosnych i diablo klimatycznych list, które mają jeden wspólny mianownik – to, że skupiają się wokół jednego tematu.

Jak już wielokrotnie zaznaczałem, największą jak dla mnie zaletą systemu Infinity jest doskonały balans jednostek – każdy model jest użyteczny, o ile potrafimy go wykorzystać. Każda jednostka jest w stanie zadać obrażenia każdej innej jednostce w grze. Ten mechanizm ochronił system przez popadanie w archetypy list, które by dominowały w grze, a co jest przyczyną powstania szerokiego wachlarzu najdziwniejszych i unikalnych rozpisek, które nie tylko „mogą pograć” – one po prostu mogą wygrać. Specjalistyczne formacje w większości przypadków łączy to, że skupiają się  na jednym „temacie przewodnim”, i dookoła niego budują swój skład. Jedną z najwcześniejszych tego typu rozpisek opiera się na założeniu, że ciężko się strzela do tego, co nie jest widoczne gołym okiem. Listy oparte na modelach w kamuflażu czy z umiejętnością Impersonation są popularne przede wszystkim wśród graczy Ariadny i Kombinatu, które mogą z łatwością je zbudować.

Oczywistą zaletą takich formacji jest ich wytrzymałość – nie poprzez pancerz, lecz poprzez maksymalne utrudnianie przeciwnikowi ostrzału. Kolejną zaletą jest fakt, że większość zwiadowców w grze posiada infiltrację lub inną zdolność pozwalającą mu na swobodniejsze rozstawienie i optymalniejsze korzystanie z terenu. Nie należy również zapominać o potężnym elemencie zaskoczenia – na polu działań znajdują się jedynie same markery: przeciwnik do końca nie wie, jakie zagrożenie ze sobą niosą, jakie modele się pod nimi ukrywają. Niestety, wady „formacji wywiadu” też są dość oczywiste – modele wyposażone w Multispectral Visor stanowią ogromne zagrożenie gdyż niwelują najważniejszy bonus gwarantowany przez kamuflaż. Na dodatek modele zakamuflowane i infiltratorzy są przeważnie drodzy i nie mogą pochwalić się jakimkolwiek sensownym pancerzem. Co oczywiście nie zmienia tego, że listą gra się naprawdę fantastycznie – element zaskoczenia przeciwnika, skradanie się pod wyznaczone cele, wyrywanie dziur we wrażych pancerzach z doskonale ulokowanych snajperów, czysta rozkosz. A tutaj macie przykładową listę tego typu zbudowaną dla Kombinatu. Jak widzimy, wszystko ma jakiś rodzaj kamuflażu, dodatkowo 90% sił to Shasvastii, mistrzowie przetrwania  z wbudowanymi Auto-MedKitami. Aż cztery modele rozstawiające miny, mamy dwie Multi-Snajperki do niszczenia twardych wrogów, Cadmus spadający z nieba z Boarding Shotgunem jako motyw zaskoczenia, Speculo Killer do eliminacji najtwardszych/najbardziej kłopotliwych modeli wroga (na przykład tych drani z MSV) oraz dwa Daturazi, by przeciwnik miał do czego strzelać w pierwszej turze gry – rodzaj threat’a, który o ile nie zostanie wyeliminowany, to będzie bardzo przeszkadzał, więc przeciwnik raczej na pewno się nimi zajmie. No i udało się upchnąć maksymalną ilość modeli na jedną grupę! Druga tego typu lista wytworzona z sił Ariadny ma ogromną siłę ognia, brak specjalistycznych zabawek oraz wszystko w bazowym kamuflażu. Trzon sił stanowi trzech Tank Hunterów, którzy są gwarantem siły ognia: morderczy autocannon oraz AP HMG rozniesie na strzępy absolutnie każdy cel. Dowódca z wyrzutnią kleju jest raczej dodatkiem taktycznym, bez którego nie ruszałbym się z domu: klej jest wyjątkowo upierdliwy dla wroga,  ale nie jest śmiercionośny, dlatego rzadko stanowi priorytet „do odstrzału”. Dwóch zwiadowców z AP snajperkami to kolejna potężna broń dalekiego zasięgu, z którą należy się liczyć. Assault Pack służy za mięsko, które podsuwa się wrogowi do strawienia – jak dojdą, tym lepiej! Uxia nie jest specjalnie mocarna, ale ma MSV tak rzadki w siłach Ariadny, który potrafi uratować tyłek w walce z inną listą wyposażoną w mocne, zakamuflowane modele. Słowem, lista posiada zalety „niewidzialności” a wyposażona jest, jak widzicie, w niezłą kolekcję morderczego sprzętu!

Innym wariantem specyficznych list są formacje spadochroniarzy czy też jednostek powietrznego desantu aka „skoczków” – póki co z niezłą skutecznością dwie frakcje mogą bawić się takimi rozpiskami: Ariadna i Nomadzi. Ariadna ma dostęp do niesamowitej postaci, pana Van Zanta, mistrza spadochroniarzy, który wspomaga wszystkich innych paratrooperów w formacji, pozwalając im na osiągnięcie niezłej precyzji uderzenia. Lista jest łatwa w budowie – po prostu wrzucamy tyle spadochroniarzy ile możemy, a jeżeli zostały nam jakieś wolne punkty, to uzupełniamy snajperami/zwiadowcami w kamuflażu. Na podobnej zasadzie działa lista szybkiego reagowania Nomadów, zbudowana dookoła pełnej obsady uzbrojonych po zęby Hellcatów ze wsparciem swoich lżej opancerzonych funfli, Tomcatów z dodatkiem (głównie przy obecności hakera), Meteor Zond’a, spadającego z nieba, strzelającego repeater’a! Zaletami takich list jest zdecydowa kontrola rozstawienia i stołu – nasze jednostki pojawiają się tam, gdzie są potrzebne i gdzie mogą spowodować największysz szkód – dodatkowo, spadający repeater pozwala naszemu hakerowi na swobodnie unikanie walki i skutecznie operowanie, dając liście dużą szansę na wyłączenie tych T.A.G’ów czy ciężkiej piechoty wroga, zanim zacznie się do niej strzelać jak do kaczek. Lista Ariadny czerpie z podobnych korzyści – naturalnie, nie chodzi o hakerów, których nie mają, ale o element kontroli stołu i wyboru miejsca uderzenia swoimi jednostkami. Oczywiście, to wszystko niesie ze sobą spore ryzyko – nieudane testy PH mogą solidnie namieszać w naszych planach, a sprytny przeciwnik z pewnością będzie trzymał kilka jednostek poodwracanych w różnych kierunek, tak by mieć ARO na rozkaz desantu naszych zabawek. Listy tego typu są dosyć lubiane, gdyż dosłownie przenoszą walkę na terytorium wroga. Jeżeli jednak nie wierzysz w swoje szczęście, ryzyko związane z testami na lądowanie może być dla ciebie nieco zbyt wygórowane!

Kolejną nietypową grupą  operacyjną jest połączenie hakerów, robotów i rakiet sterowanych! Rozpiski tego typu z dużymi sukcesami mogą budować gracze Nomadów, PanOceanii oraz Kombinatu – wszystko kręci się koło hakera (lub dwóch), mechanika do naprawy robotów no i oczywiście samych robotów, to siania zniszczenia, bólu i cierpienia pośród wrażych formacji. Listy te są, przynajmniej jak dla mnie, diablo klimatyczne: po pierwsze dlatego, że w pełni wykorzystują radosny potencjał „wojen hakerów” ujętych w zasadach, a po drugie mają  niesamowitą atmosferę żywcem wziętą z Ghost in the Shell, gdzie jeden uzdolniony haker może kontrolować niezłą brygadę  zaawansowanych automatów bojowych. Awesome! Ta lista jest niezłym przykładem tego typu formacji – dwóch dobrych hakerów, dwa drony reakcyjne (które dobrze rozstawione będą dla wroga lekkim problemem), drona wyposażona w rakiety naprowadzane, Tsyklon vel drona szturmowa, dwa Zerosy dla zagwarantowania naprowadzenia dla tych cennych rakiet Vertigo oraz defensywa w postaci Clockmakera z Zondbotem i Pi-Wella. Strzelamy, naprawiamy, hakujemy, posyłamy rakiety i jesteśmy w 100% napchani krzemem i elektroniką! Podobną listą buduję teraz dla swojej drugiej formacji z Kombinatu. Jak widzimy, w całej liścię są tylko dwa prawdziwie żywe modele, hakerzy w kamuflażu, którzy mogą stawiać miny. Czego więcej chcieć? Ach, wiem czego – niesamowicie potężnego dowódcę-robota w postaci Charontyda! Zestaw dron kosmitów składający się z dwóch automatów reakcyjnych, drona bojowego oraz oczywiście drona z rakietami naprowadzanymi – najfajniejszym bonusem takiej formacji zbudowanej na Kombinacie jest fakt posiadania tak zaawansowanej technologii, że hakerzy ludzkości nie są w stanie przejąć kontroli nad naszymi automatami. Nie musimy się więc obawiać, że nasze bio-roboty odwrócą się przeciwko nam! Inny wariant tej listy ma tylko jednego hakera – Charontyda, który jako haker jest po prostu niesamowity: wysoki WIP, ogromna wytrzymałość i BTS oraz Hacking Device Plus! Ciekawe jest to, że tego typu listy nie różnią się bardzo w sposobie grania od list zrównoważonych – drony tak naprawdę wprowadzają jedynie lepszą kontrolę tury przeciwnika (pełna reakcja w ARO z naszych reakcyjnych robotów) oraz bogatsze wykorzystanie opcji oferowanych przez hakerów formacji.

Te trzy specjalistycznie grupy operacyjne: Zwiad, Desant Powietrzny i Automaty Bojowe to zaledwie wierzchołek góry lodowej możliwości tworzenia list w Infinity! Formacje do walk w starciu, grenadierzy, specjaliści CQB… wszystkie te wariacje można zbudować i ze skutkiem pozytywnym prowadzić w rozgrywce. I to, moi mili, jest prawdziwy czad tego systemu!

Reklamy

4 Responses to “Special Issues Task Forces!”


  1. 09/23/2009 o 13:44

    Jeszcze ze dwa takie teksty i się wkręcę w Infiniti :-) Na jakim terenie w to gracie? Jakieś fotki z gry…
    Popraw literówki

  2. 2 el
    09/23/2009 o 23:14

    Grałem z taką zakamuflowaną Ariadną. Z początku nei wiedziałem jak ją ugryźć, ale szybko okazało się, że zakamuflowana Ariadna nie lubi granatów dymnych bo nie ma MSV. Zaraz potem okazało się, że jeszcze bardziej nie lubi grasujących w tym dymie Naffatunów z ciężkimi palnikami i Djanbazana z HMG. Mimo to lekko nie było, straty były spore po obu stronach, ale w końcu udało mi się ich pogonić ;)

  3. 09/25/2009 o 10:53

    Świetny art (ale przed wrzuceniem na bloga przepuść przez worda – podkreśli Ci literówki), choć ja dalej czekam aż pojawi się coś więcej o Haqislamie (ech te Kumy) albo Pan Oceanii.

    Pozdrawiam

    Nath

  4. 4 Husqvarna
    09/25/2009 o 12:15

    Heh, miałem przesłać tekst o PanOceanii i ( aż głupio ) napisałem pół i poejchałem do Lublina na 2 tygodnie nie zrzucając go na laptopa :/ Dzisiaj pójdzie do Saise, może się spodoba.

    Dobry artykuł, ale fakt, ze takich taktyk by się jeszcze znalazło dużo.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Wrzesień 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Sier   Paźdź »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Staty:

  • 66,225 Wejścia

%d blogerów lubi to: