Posts Tagged ‘panoceania

25
Wrz
09

Technological Superior – In omnia princeps

I nastał dzień przecudny, w którym sto aniołów grało na stu trąbach, i w którym wszelki zwierz, bestia i człek podnieśli swój wzrok ku niebiosom – słowem, nareszcie mam neta, swojego, własnego i funkcjonalnego. Chwała i Slava słowiańskim potomkom! No, dobra, dość tych wzniesionych piań, czas na słodkie konkrety (kriokiety, hi he hłe…) – Privateer Press, wydawnictwo odpowiedzialne za Warmachine i Hordes oszalało i zarobiłu u mnie +100 punktów lansu, co najmniej! Idąc w ślady Corvus Belli postanowili, że pełne zasady oraz karty dla jednostek do drugiej edycji Warmachine będą plikiem .pdf do darmowego zassania z ich strony internetowej. Absolutnie epicka akcja, gorąco zachęcam do zapoznania się z nowymi zasadami, które są piękne (od razu ostrzegam, moja reaktywacja w Warmachine równać się będzie pewnikiem większej ilości wpisów w tym temacie!). Nareszcie pojawiły się nowości wrześniowe do Infnity, skoro już o wilku mowa – żadnych „świeżynek”, tylko modele uzupełniające, w tym bardzo ładny Rasyat ze Spitfire’em, me like it! Och, właśnie! Dzisiejszy wpis sponsoruje literka H, jak w nicku Husqvarna, który napracował się i wylał  litry potu, by stworzyć zgrzebny tekst traktujący o PanOceanii, jednej z frakcji dostępnej w Infinity. Zapraszam do lektury!

panoceaniaa

Potężne państwo mające pod swoją jurysdykcją 4 planety. Demokratyczny ustrój zapewniający swobodne i godne życie miliardom ludzi. Lobby trzymające władzę sprawiedliwie podzieloną, gdzie żadne stronnictwo nie może zostać zignorowane. Potężny przemysł zaopatrujący w najnowocześniejszy sprzęt całe społeczeństwo. Armia zdolna poradzić sobie w każdych warunkach z dowolnym przeciwnikiem. PanOceania. Frakcja, która jest zarówno klimatyczna, jak i szalenie grywalna ( jakby w Infinity były niegrywalne armie ). Trafia zawsze w serca tych, którzy lobują się w twórczości pana Masamune Shirow, jak i fanów ogólnie pojętego s-f w kolorach chromu. Ten krótki tekst ma na celu zapoznanie czytelników z tym stronnictwem.

Na początek wady i zalety PanOceanii:

+ Świetnie wyszkolone jednostki strzeleckie
+ Największy wybór TAG’ów oraz duży wybór Ciężkiej Piechoty (HI)
+ Sporo rozwiniętych technologii

Bardzo słabe wyszkolenie psychologiczne
Brak mniej wyszukanych, acz skutecznych technologii
Absolutny brak tanich jednostek do walki wręcz

Niestety/stety (co kto woli), wybierając PanOcenię, można spokojnie zapomnieć o takich sprzętach, jak granatniki dymne, ręczne granaty,  autocannony, lekkie miotacze ognia, rozstawiane bronie E/M, Chainrifle i Adhesive Launchery. Tego nie ma. Jest MULTIbroń w każdej postaci, nanopulser, spitfire, normalne CKMy, granatniki i wyrzutnie rakiet. I to wystarczy. Kombinowane ze sprzętem jakie oferują fabryki na Salvarheimie oraz najnowszymi wynalazkami z Neoterry przyprawią o apopleksję niejednego przeciwnika. Nie ma tanich Warband w stylu szkockich bojowników o wolność Caledonii, ale są rycerze, którzy potrafią pokroić najcięższego przeciwnika. Nasi hackerzy nie grzeszą siłą woli, ale dostali sprzęt, który sprawia, że nomadzkim specjalistom opadają ręce.  Ale do rzeczy, do rzeczy, nie ma co się przechwalać niczym, przykłady:

Fizylierzy – Ktoś napisał gdzieś: Reszta jednostek, to wspomaganie, fizylierzy stanowią armię. I to szczera prawda. Tania jednostka podstawowa, która strzela jak weterani innych frakcji. Dostaje do wyboru ogromny wybór sprzętu, w tym tani CKM. Zawsze są na stole i zawsze potrafią umieścić kulę tam, gdzie przeciwnika najbardziej boli.

Kamau, wodny patrol interwencyjny – Tutaj mamy do czynienia z jednostka, która strzela jeszcze lepiej, bo jak HI innych frakcji. Do tego ma straszliwy osprzęt dający nie dość, że –6 BTS, to jeszcze X-visor. Co sprowadza się do tego, że może strzelać z granatnika parabolicznie mając 20% szans na trafienie w najgorszych okolicznościach! Sprawia też, że hackerzy atakujący Kamau mają WIP zredukowany o 6 ( pojedynek z nomadzkim Interventorem daje przewagę Kamau 10 do 9 ). Oprócz tego, to świetni surferzy.

Bagh-Mari – Jednostka mająca tradycję w starych łowcach tygrysów. Pierwsza ze średnich piechot sił Dominium. Rzeczywiście nie jeden Tiger Soldier ma kłopot, jak stanie twarzą w twarz z Bagh-Mari. Jednostka strzela, jak Fizylierzy, ale do tego posiada Wielopłaszczyznowy Podgląd  (Multispectral Visor) oraz sama ma Mimetyzm. Świetny wybór, zwłaszcza z CKMem.

Akalis, sikhijscy komandosi – skoczkowie, na widok których drżą przeciwnicy. Nie skaczą tak dobrze, jak inni komandosi, ale za to, jak strzelają! Wystarczy dodać, że są formacją religijnie uwarunkowaną o niskim koszcie i sprawny strateg już widzi możliwości. Bardzo ciekawe jest rozwiązanie skaczącego hackera, osobiście polecam w kombinacji z hackującym Kamau.

Nisse z Salvarheimy – Klasa sama w sobie i największy koszmar kamuflujących się przeciwników.  Dobrze dopakowana pancerzem średnia piechota, która sama posiada Mimetyzm, a dla przeciwników ma Multispectral Lv 2. Teoretycznie oddział z lodowej planety jest przewidziany do operacji w terenie górskim, ale w każdych warunkach radzą sobie świetnie. Szczególnie polecana opcja CKM, ale nawet zwykły karabinek szturmowy świetnie sobie radzi.

ORC troops – W tym momencie dochodzimy do podstawowej ciężkiej piechoty sił dominium. Pancerz zaprojektowany przez Omnia Research Corp. od którego pochodzi nazwa jednostki zapewnia żołnierzom świetną odporność. Formacja jest tania, dobrze strzela, ale nie ma ani umiejętności, ani specjalnych zabawek. Ot solidny kawał weterana w power armour.

Knighs Hospittaler of Sacred order of St. John of Skovorodino – To, co mnie oczarowało w PanOceanii (chociaż zaczynałem, jak jeszcze nie było ich na liście ;) ) to rycerze w wydaniu s-f. Zakuci w ciężkie wspomagane pancerze zakonnicy, którzy na polu walki nie dają pardonu. Jednostka dobrze walcząca wręcz, świetnie strzelająca, a do tego opcja posiadania rycerza – doktora. Miód i orzeszki.

Swiss Guard – Gwardia szwajcarska, czyli jak to dawniej, elitarna jednostka. Wyposażona w tak wytrzymały pancerz i system termokamuflażu, że przeciwnicy sami sobie strzelają w głowę. Postrach przeciwników w opcji z CKM, model, przed którym drżą TAG’i w wersji z wyrzutnią rakiet. Dodajmy do tego najwyższy możliwy BS w grze i jesteśmy w domu. Jedyną rzeczą bez sensu w tej formacji jest opcja hackera za 82 pkt o statystykach do hackowania Kamau za 28.

Aquila Guard – Orla straż. Jednostka równie elitarna, co poprzednia. Formacja, gdzie służą oficerowie specjalnie predestynowani do przejmowania dowodzenia na polach walki, gdzie się znajdą. Pancerz nie jest tak imponujący, jak szwajcarów, ale za to posiadają Multispectral Visor Lv.3 ( jako jeden z dwóch modeli w grze ), co sprawia, że nie przejmują się markerami camo, czy termocamo. Pakują kulkę i po sprawie. Tutaj nie ma co mówić, opcja z CKM to jedyna słuszna. Taki model dobrze ustawiony potrafi trzymać w ryzach pół pola walki, ze swoim BS’em nie boi się podejmować ARO do żadnego przeciwnika, za to Tank Hunter dwa razy pomyśli zanim się wychyli.

Croc Man – Jedyna PanOceańska jednostka wysuniętego zwiadu. Ale za to jaka! Jest to przysłowiowy cierń w zadku każdego przeciwnika. Łatwy sposób na wzięcie wroga w dwa ognie, zajście go od tyłu, lub zrobienie takiego numeru, żeby się złapał za głowę ( sam kiedyś na turnieju wykonałem akcję: przeciwnika Ariadniański scout wbiegł w ruiny domku, żeby się zamaskować z powrotem, niechcący wpadł na Croc mana w hidden deploymencie i zarobił kulę z przyłożenia w czoło. ). Połączenie termocamo z infiltracją może nie jest niczym niezwykłym, bo posiada to rozwiązanie każdy, prócz Ariadny, ale nie każdy ma do tego 12 BS’a i X-Visor. W miarę niski koszt punktowy i wiele opcji, każda przydatna. Począwszy od standardowego karabinku, przez strzelbę abordażową (Boarding Shotgun) i MULTI Snajperkę kończąc na hackerze i rozstawianiu Reapeterów.

A teraz coś naprawdę ciężkiego, czyli TAGi, Dominium mają do wyboru aż cztery rodzaje Pancerza Taktycznego. Niestety do tej pory mamy tylko dwa modele TAGa, ale kiedyś się pewnie doczekamy i Jotuma i Dragao.

Squalo – Pierwszy Pancerz Taktyczny w systemie. Ot podstawowy TAG z MULTI HMG i do tego opcjonalnie ciężki palnik, lub granatnik, niby nic szczególnego, ale przecież to PanOceania, więc oczywiście ma większego BSa od pozostałych frakcji.

Dragao – Jedyny TAG bez opcji porucznika w PanOceanii. Nie dość, że twardy, jak to jednostki tej klasy, to jeszcze wyposażony w broń, od której stają dęba włosy wszelakim jednostkom HI, czyli Hyper Rapid Magnetic Cannon, w skrócie HMC. Mocny, tani, strzela wyśmienicie, nic dodać, nic ująć.

Cutters, Varuna naval chasseurs – A oto i zabawka, która spędza sen z powiek wrogom i wywołuje u nich pianę na ustach i potoki brzydkich wyrazów. TAG wyposażony w termocamo, takiej technologii nie maja nawet kosmici. Co prawda płaci za to brakiem wyboru granatnika, ale ciężki flamer dobrze użyty sprawia więcej satysfakcji. Najgroźniejsza machina, jaką mamy do dyspozycji.

Jotums, mechanized cuirasses – A tutaj mamy wybór, który kamuflaż cuttera zastąpił większym pancerzem. Jest to TAG z sekcji tzw. Ciężkich TAGów, czyli posiadający pancerz na poziomie 10. Do tego śmieszną rzecz w postaci AVA 2. Potężna bestia, która dobrze użyta zapewnia zwycięstwo na polu walki.

Dronboty:

Pathfinder – najlepszy wybór do oznaczania celów dla naprowadzanych rakiet. Szybki i dobrze wykrywający kamuflaże za pomocą sensora.

Sierra – Defensywny dronbot z HMG, minami oraz 360 Visorem i Total Reaction. Świetny sprzęt firmy PanOptik pozwoli nam posłać do grobu niejednego skoczka.

Clipper – Mobilna wyrzutnia rakiet naprowadzanych. Nic dodać nic ująć, to nam w zupełności wystarcza.

Fugazi – szybki bot z… niczym (jak mawia kolega), ale tak naprawdę posiada Mimetyzm oraz Reapetera, do tego generuje rozkaz, a kosztuje 8 pts. Wg mnie posiadanie jednego dla hackera, niezbędne.

No i na koniec zostawiłem sobie perełkę naszych sił zbrojnych. Piękność, która wzbudza grozę w przeciwnikach, a u swoich żołnierzy wywołuje szaloną żądzę krwi. Dodajmy do tego, że jest w stanie w walce wręcz pociąć mieczem TAGa i wyjść z tego bez zadrapania i powstanie:

Joanna d’Arc – Wskrzeszona francuska święta pani rycerz w wydaniu s-f. Jest piękna, mordercza i świetnie dowodzi. Bardzo ciężki pancerz, świetne wyszkolenie zarówno strzeleckie, jak i w walce wręcz, a do tego najlepszy model porucznika w armii. Aż szkoda nie brać. Co prawda potrafi przyprawić o szał całą swoją drużynę, ale też do niej nie dokłada się snajperów i tym podobnych jednostek. Uwielbiam tą jednostkę i szczerze ją polecam.

Trochę tego tekstu wyszło, mam nadzieję, że komuś się spodoba. Nie opisywałem jednostek, które pojawiły się po wydaniu 2 ed. Infinity. Raz, że byłoby tego już ponad 3 strony tekstu, a dwa, że jeżeli będzie ktoś chciał, to opisze również i je. Na wszelkie pytania związane z PanOceanią, jak i Infinity samym w sobie chętnie odpowiem, jako, że gram w ten system bardzo długo, a do tego jestem regularnym sędzią turniejowym.

Pozdrawiam,
Semper agressus, Husqvarna.




Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Sierpień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Lu    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Staty:

  • 66,225 Wejścia