Posts Tagged ‘tau

10
List
09

For Tau to prosper!

TauEmpire

Minęło już trochę czasu a piąta edycja pokryła graczy niczym kojący pled. Nikt nie pamięta już zawołań flagellantów o nadchodzącej apokalipsie ani też okrzyków hurraoptymistów o Ostateczną Naprawę Wszystkich Błędów Games Workshop™. Piąta edycja przestała być świeża i rozsiadła się pośród  graczy jak starożytna matrona w taki sposób, że już nikt nie zwraca na nią uwagę, jakby od zawsze tu była. Minęło też  dostatecznie dużo czasu by móc bez przekłamań powiedzieć które frakcje poczuły na plecach karzącą rękę niesprawiedliwości znany przez MMORPG’owców „Nefr Batem”, a które czują się jak ryba w wodze w środowisku piąteczki. Jedną z ras która poczuła lekki zastrzyk wigoru ale też trochę zawodu jest właśnie Tau, a którym chciałbym nieco dziś poskrobać.

Tau nigdy nie byli rasą, która mnie pociągała pod względem gry. Malowanie ich to czysta przyjemność – proste, kanciaste bryły, prawie żadnych organicznych elementów, tylko pancerze, zbroje, broń, czysta feeria syntetyków! Pod względem klimatu zawsze patrzyłem na nich przez kliszkę „rasa zrobiona, by przyciągnąć fanów mangi/anime”, co jest dość nie fair wobec tej rasy, gdyż mówią szczerze wcale tej atmosfery w sobie nie zawierają (jeżeli chcemy przykładów mangowych frakcji w grach figurkowych, to powinniśmy sięgnąć po Infinity!). Ich historia jest prosta, krótka ale całkiem ciekawa – ot, rasa na ciągłym kofeinowym boomie, która wszystko robi szybciej i szybciej, gdyż ich długość życia jest krótka a nawet krótsza! Błyskawicznie rozwinęli zaawansowaną technologię bojową z której słyną, i która jest ich etykietką w bitewniaku.

Tak tak, każdy wie, że Tau to ci goście od wielkich spluw. Piąta edycja to nie nowy kodeks, i w tej dziedzinie niczego nie zmieniła – Tau nadal dominują w walce dystansowej i są absolutnie żałośni w starciach na pięści. Zmiany jakie wprowadziła piąta edycja lekko popsuły klasyczne zagrywki Tau, jak chociażby osławiony Fish of Fury! Teraz antygrawy zasłaniają widok jak każdy inny pojazd, więc taktyka ta musiała ulec zmianie i tak naprawdę nic nie pozostało z jej pierwotnej formy – aktualnie polega to jedynie na dodaniu agresywnego poziomu mobilności do oddziału wojowników ognia. Dalej, wszędobylska osłona zdecydowanie boli armię, która całkowicie opiera się na wycięciu przeciwnika ogniem z giwer wszelkiej maści – teraz nawet wielka spluwa nie gwarantuje zniszczenia celu, bo ten cel będzie miał rzut za osłonę. Wymusiło to na graczach Tau częstsze zabieranie na wojenny piknik Markerlightów, by radośnie podświetlać cel z okrzykiem „A ku ku!”. Poprawiona wytrzymałość pojazdów też nie sprzyja Tau – rykoszet już nie wysadzi pojazdu, niestety – ale ci i tak nie mają  na co narzekać, gdyż ich Railguny bez zbędnych ceregieli nieustannie mają dość mocy, by obrócić w pył dowolny pojazd w grze.

Z pozytywów, nie można się już konsolidować w nową walkę wręcz! Jest to duży bonus dla gunline’a Tau, którzy potrafili nieraz zwinąć się jak dywanik pod naporem teleportujących się terminatorów Chaosu, dla przykładu. Taki numer teraz nie przejdzie ku uciesze Tau, którzy bez strachu mogą ustawiać swoje ogniowe linie. Naturalnie, nie jest tak lekko – zdolność wychodzenia z flank nieco ogranicza strefę bezpiecznego rozstawienia, ale szparogłowi też garściami czerpią z tej możliwości dzięki posiadaniu niezłej ilości jednostek ze zdolnościami zwiadowców czy infiltracją. Devilfish z Pathfinderami to niezła  i szybka jednostka do zdobywania znaczników, która może nawet skutecznie rozwalać  pojazdy od kiedy mają możliwość wyjeżdżania z flanki: Rail Rifle ma tę siłę  6, a jest to wystarczający potencjał do bezstresowego rozłożenia większości pojazdów w grze kiedy pakujemy w tylni pancerz. Dalej, True Line of Sight ma swoje zalety dla frakcji, która polega na ciągłym ostrzale – co prawda przeciwnik zawsze będzie miał osłonę, ale przynajmniej nie ukryje się przed naszymi pociskami w myśl TloS’a

Crisis Battlesuity zawsze były popularne, ale teraz zyskały dodatkowy sexy factor ze względu na to, że są złożoną jednostką o modelach z większą ilością ran, a to otwiera drzwi do wielce radosnego WAC-Abuse w stylu starych, dobrych i zielonych burszuji! Niestety, Crisisów można mieć tylko trzech w oddziale (plus ewentualne drony) co nie pozwala na prowadzenie przegięć w stylu zielonych, ale jest to wciąż miły dodatek – kiedy skroimy każdego Crisisa na inną modłę, to przeciwnik musi im wklepać trzy rany zanim zmusi nas do zdjęcia pojedynczego modelu, and that is, my friends, is pretty sexy!

Ogółem, kiedy widzę pomykających na polach bitew Tau, muszę powiedzieć, że przetrwali wicher zmian piątej edycji praktycznie nietknięci w sensie ogólnym. Oczywiście, kilka rzeczy się zmieniło, to na lepsze, to na gorsze. Zapomniane jednostki wróciły do gry, nowe warianty uzbrojenia widzą aktualną walkę, świeże zasady dodają łychę nowych możliwości dla zwietrzałych oddziałów. Wszystkie nowe plusy i minusy wyrównują się jednak pięknie i pozostawiają Tau w stanie niezmienionym, choć korzystającym z odświeżonego asortymentu zagrywek i kombinacji. No po prostu mieli szczęście, w przeciwieństwie do smutnych i pordzewiałych Nekronów, którym się  solidnie dostało…

Ale to już temat na osobny wpis!
Niech Railgun będzie z wami bracia i siostry.




Ćwierkanie!

  • Czemu nie było wczoraj wpisu? Bo pracuję nad czymś ekstra fajnym ;) No, i na weekend wyjezdzam do rodziny! 7 years ago
  • @nudge0nudge Only six tweets so far? Come on! You Can Do Better! I have faith In You! xD 7 years ago
  • Przeprowadzka zakończona spektakularnym sukcesem! Tesco 24h około trzysta kroków od wyjścia? Rozkosz! 7 years ago
Czerwiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Lu    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Staty:

  • 66,175 Wejścia